Jestem gejem. Jestem lesbijką.

Słów kilka po spotkaniu z prof. Marią Szyszkowską we Wrocławiu.
Na spotkanie poszłam wiedziona bynajmniej nie chęcią uczestnictwa a ciekawością. Ciekawością ilości osób, jak i ciekawością toku dyskusji. Jedno i drugie mnie zaskoczyło. O ile pierwsze pozytywnie, o tyle drugie wręcz przeciwnie.

Prof. Szyszkowska - miła osoba, kantystka (jak sama o sobie mówi) o iście romantycznych ideałach - wygłosiła wcześniej przygotowaną perorę, po czym do głosu doszli pozostali goście, a następnie miała się toczyć dyskusja. Cóż, trudno rozpętać dysputę, jeśli interlokutorka - w tym wypadku sama pani profesor - na pytania nie odpowiada, a jeno podaje ogólniki niezwiązane z problemem pytającego, tudzież powtarza swe poprzednie słowa.

Nikt z nas, obojętnie jakie ma skłonności, nie ma obowiązku przystosowywać się do porządków i obyczajów większości - powiedziała prof. Szyszkowska i następnie przywołała teorię Kazimierza Dąbrowskiego - Pozytywne nieprzystosowanie do świata jest jedyną właściwą drogą poszukiwań, pozwalającą tworzyć własny pogląd na świat.

Dlatego też zapewne związek dwojga osób tej samej płci jest nazywany "związkiem partnerskim" a nie małżeństwem - owszem, małżeństwo byłoby sprzeczne z konstytucją, ale co z adopcją? O ile kwestię nomenklatury można pominąć, o tyle obok problemu adopcji nie da się przejść ot tak. W projekcie ustawy zapisu o adopcji nie ma, gdyż dzięki temu projekt ma większe szanse na przyjęcie - argumentowała autorka. I słusznie. Jednak czy to poniekąd nie wyklucza uprzednich słów?

W Polsce panuje dulszczyzna obyczajowa, można robić wszystko byle po cichu - zwraca uwagę Szyszkowska - Ponadto kraj nasz głosi ideały demokratyczne, choć jest państwem wyznaniowym i jeśli się do tego przyzna otwarcie, to wycofam projekt. W państwie demokratycznym państwo nie powinno być przełożeniem moralnych poglądów grup wyznaniowych, czy światopoglądowych, gdyż wtedy pozostałe zostają zniewolone.

Czarni zniewoleni przez białych. Protestanci przez katolików. Grubi przez chudych. Homoseksualiści przez heteroseksualistów. I tak wkoło Wojtek. Zawsze ktoś będzie uciskającym, a ktoś uciskanym. Niestety. Czy fakt, iż panowie politycy przyznają, że jesteśmy państwem wyznaniowym, zmieni potrzeby społeczeństwa? Czy jest to aby wystarczający argument, by projekt wycofywać? Według mnie nie. Przydałaby się konsekwencja i z całą pewnością mniejsze patrzenie pod nogi. Nie tylko swoje.

Tolerancja, wg pani profesor, to szerzenie takich poglądów i obyczajów, które w nas samych mogą budzić protest. Uściślenie to było konieczne, gdyż słowa tego nadużywano podczas dyskusji w konfiguracjach rozmaitych.

Tolerancja - właśnie! Jest to choroba na którą ostatnio zdaje się cierpią już wszyscy. Doprawdy, czyż nie stało się to modne? Być trendy, to być tolerancyjnym? To tak jak "homo jest trendy". Homoseksualiści jako ta grupa uciskana przez świat heteroseksualny domaga się tolerancji i prawa do własnego życia, własnych poglądów, własnych sposobów. Jednak dlaczego jednocześnie nie dajemy przykładu tym strasznym "heterykom" jak to jest być tolerancyjnym. Zaakceptujmy ich poglądy tak, by oni mogli zaakceptować nasze. Tolerancja wymaga konsensusu, kompromisu.

Powyższe zdania mogą być niespójne, bo i myśli rozbiegane. Problem zresztą nierozwiązanym pozostanie.

Mnie przeraziła najbardziej nie autorka projektu żywcem wyjęta z epoki romantyzmu, ale młodzi ludzie, występujący w moim niejako imieniu, mówiący "my geje", "my lesbijki", "my homoseksualiści" - utożsamiający zbiorowość, a głoszący opinie nie w pełni zgodne z moimi. Budzi to mój sprzeciw. Niechaj się wypowiadają jako przedstawiciele grupy, organizacji. Jednak nie jako cała społeczność. Dyskusja jest znakomitym rozwiązaniem, ale nie mówmy "my wszyscy"! Tak nie jest i nie będzie. Wśród homoseksualistów, jak i w każdej grupie, występują czasami nawet skrajnie odmienne poglądy, więc nie przemawiajmy w imieniu narodu. Dyć to to samo, co przeszkadza u heteroseksualistów.

Przedstawicielka KPH mówiła o tym, iż celem akcji jest pokazanie prawdziwych homo, a nie "duchów" czy "przebierańców z parad". Czy ci "przebierańcy" są zatem gorsi? Nie należą do gatunku homo homo sapiens? Czy to jest tolerancja?
Ciężko jest być otwartym gejem czy lesbijką - ciągnęła wywód. Oczywiście, ze ciężko, skoro sami sobie nawzajem rzucamy kłody pod nogi. Czyż nie?

Protest społeczny wynika z wygodnictwa. Kiedy wszyscy żyją tak samo, jest łatwiej - mówiła Szyskowska - zmian prawa zmusza do refleksji. Może warto zmusić się do refleksji przed zmianą prawa? Nim zaczniemy zmieniać "naturalny" świata porządek, zmieńmy najpierw siebie. Jak możemy domagać się tolerancji, kiedy spora grupa naszej mniejszości nie toleruje samych siebie nawzajem, a co dopiero heteroseksualistów. Hetrycy to, heterycy tamto... a wzajemny szacunek poszedł w las?
Madzika
Data publikacji w portalu: 2003-12-26
Z wyrazami ubolewania
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

kasiulka  kasjus69@gmail.com2004-04-20 16:13
masz 100% racje kazdy ma prawo do milosci nie wazne czy jest ona homosexualna,ja tez jastem les i juz naprawde nie wiem gdzie mam szukac tej jedynej,czasem trace nadzieje ze znow sie zakocham i oby ze wzajemnoscia,pozdrawiam pa


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  

Ostatnio komentowane:

news Brytyjski akt urodzenia dziecka dwóch kobiet nieakceptowalny w Polsce
smaku To ciekawe bardzo, jak można mieć dzieci jako para jednej płci, tej samej, hmm... nigdy to nie będzie prawdziwa rodzina, nie ma to sensu biologicznego, logiczno-rozumnego, naturalnego,... opinia dodana 2019-08-20 20:16:23
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019