Zmiana płci w Polsce. Dr Dulko: 6-letnie dziewczynki chcą być chłopcami

6-letnie dziewczynki chcą iść do I klasy jako chłopcy. A nastolatki w liceum chcą mieć już inną płeć. Tak - w Polsce. Ale bywa też, że ktoś po zmianie płci chce wrócić do punktu wyjścia. O trudnym procesie korekty płci mówi dr Stanisław Dulko, seksuolog, który takie osoby prowadzi. Na świecie na ok. 30 tys. urodzeń jedna osoba jest trans.
foto: GlowImages
foto: GlowImages
Z dr. Stanisławem Dulko - seksuologiem z warszawskiego Szpitala im. prof. W. Orłowskiego - rozmawia Jacek Gądek.

Jacek Gądek: Przychodzi do pana matka z 15-letnim synem, który mówi, że jest dziewczyną. I co?

Dr Stanisław Dulko: Zdarzają się takie przypadki. Młodzi w wieku 15-16 lat kończą gimnazja i do liceum chcą już iść z nową płcią. Sami dochodzą do takiego wniosku i przekonują rodziców, że warto już wtedy zmienić dane personalne.

Liceum - nowe życie, nowa płeć?

Tak. Ale niedawno wydałem też kilka zaświadczeń rodzicom dziewczynek, które kończą przedszkola i rozpoczną naukę w szkole podstawowej.

Przedszkolakom?

Są to prośby o uwzględnienie przez szkołę wniosku rodziców o używanie przez dziecko męskiego imienia. Te dziewczynki czują się chłopcami, a niektóre się buntują - z żeńskim imieniem do szkoły nie pójdą w ogóle.

6-7 lat - nie za wcześnie?

Przy takim wieku wydaje się jedynie zaświadczenie, by nowe imię i nazwisko (w zmienionym rodzaju) uwzględniono w dzienniku. I tyle. Warto pamiętać, że dziecko już od trzeciego (a na pewno między trzecim a siódmym) roku życia jest świadome swojej tożsamości płciowej - jest chłopcem? czy dziewczynką? Maluch wie, czy używać imienia męskiego czy żeńskiego; wie, jaka fryzura, zachowania, zabawki są męskie, a jakie żeńskie; ma też poczucie przynależności do grupy rówieśniczej - do chłopców albo dziewczynek.

Jak takie zaświadczenia przyjmują szkoły?

Akceptują, bo wiedzą, że będzie to służyło rozwojowi dziecka: bez niepotrzebnego stresu, za to z możliwością naturalnej ekspresji swojej osoby.

Przychodzą zatem rodzice z małą Anią, która mówi, że jest Adasiem…

…i pozwalają jej być chłopcem! Nie wyrządzają jej krzywdy, bo nie wkraczamy z leczeniem hormonalnym czy operacyjnym.

Pierwsze doświadczenia transseksualne - w jakim wieku są obserwowane?

Najliczniejsza grupa - od najwcześniejszego dzieciństwa: 60-70 proc. pacjentów. Druga grupa: od dojrzewania - 25 proc. A reszta: w okresie życia dorosłego - po 35. roku życia (zdecydowanie częściej mężczyźni). Te ostatnie osoby wcześniej podjęły często "leczenie" w formie: ożeń się i spłodź dzieci. Ale po 35. roku życia wewnętrzny przymus płci sprawia, że nie dają rady wytrzymać tej "terapii".

Wtedy są to bardzo trudne sytuacje.

Skoro już w dzieciństwie dziecko, jak pan mówi, dobrze wie, kim jest, to dlaczego wtedy nie ingerować chirurgicznie?

Bo rozstrzygające jest jednak dojrzewanie.

Zawsze?

Przed chwilą rozmawiałem z młodą dziewczyną, która nie wie, kim jest. Anatomicznie jest kobietą, ale w sensie odczuwania własnej płci - po prostu nie wie.

Natura - czy jak kto woli: Bóg - jest bardziej elastyczna niż ludzie, którzy często myślą, że jest kobieta i mężczyzna, bo tak zostaliśmy stworzeni. A jak ktoś się nie mieści w schemacie, to biada mu.

Kobieta - jest. Mężczyzna - też jest.

Ale tak naprawdę paleta odcieni płci jest szeroka. Płeć każdego z nas jest pewną częścią kontinuum - od supermena do superkobiety. Większość z nas jest gdzieś między tymi dwoma modelami. I nie zawsze biologia zgadza się z psychiką.

Jaka paleta?

Tożsamości płciowych mamy sześć: mężczyzna, kobieta, płeć nieokreśloną („nie wiem, kim jestem”), transwestyta (przez krótki czas w stanach nasilenia emocji np. seksualnych jest się przekonanym, że należy się do płci odmiennej niż wskazywałoby na to ciało) - tacy ludzie najczęściej do lekarza w ogóle nie docierają, bo stany te są krótkie, a osoby, które ich doznają, cieszą się wręcz, że mijają. Docierają za to ich żony, które odkrywają, że mężowie czasami zakładają ich bieliznę. Transwestyta taki przebiera się, bo chce uśmierzyć swój niepokój, lęk i poprawić komfort psychiczny.

Nie należy tego mylić z transwestytyzmem fetyszystycznym - kiedy ktoś przebiera się w rzeczy innej płci, aby uzyskać podniecenie seksualne.

Piąty?

Płeć transgenderyczna: człowiek przez cały czas czuje, że ma inną płeć i jako ona chce funkcjonować - robi makijaż, maluje się, rozwija piersi np. przez terapię hormonalną. Transgenderysta tym się różni od osoby transpłciowej, że nie chce pozbywać się posiadanych narządów płciowych - akceptuje je.

I ostatnia.

Szósta płeć: osoby transseksualne. Cały czas czują się płci odmiennej i chcą pozbyć się wszystkich atrybutów - piersi, macicy, narządów płciowych, etc. - nieakceptowanej płci oraz wytworzyć inne narządy.

Sześć to nie tak wcale dużo.

Ale czymś innym jest tożsamość seksualna, której mamy pięć rodzajów: hetero, bi, homo, automonoerotyzm („partnerem do życia intymnego jestem sam dla siebie”) i aseksualność. Jeśli pomnożymy sześć tożsamości płciowych przez pięć seksualnych, to w efekcie mamy 30 wariantów tożsamości. I to jest ta paleta.
Onet.pl
Data publikacji w portalu: 2013-03-17
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów:
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

FACEBOOK

Zapraszamy na nasz profil Facebook
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2024