Wiersze II

Baszka von Hanff
Tryptyk o Wiośnie

1.

wiatr - łaskawca -
rozpędził dzisiaj
gruby kożuch
czarnych chmur

moje oczy - stęsknione -
piły błękit zachłannie
bez tchu

wiatr - okrutnik -
splątał szarość
zakrył błękit
znów

moje oczy - zielone -
trochę dziś zbłękitniałe
wrócić muszą
do snu.

2.

oczy wbijam w śnieg
promiennie
śnieg spływa stróżką chłodną

woda chłodzi mą rozpaloną
głowę:

marzeniem o wiośnie
leżącej pod śniegiem

marzeniem o wiośnie
błądzącej po niebie

marzeniem o...

3.

Wiosna idzie!
Widziałam wczoraj w błysku słońca
skrawek błękitnej sukienki.

Wiosna idzie!
Wszystkie ptaki w moim lesie
głośne o niej śpiewają piosenki.

Wiosna idzie! a gdy przyjdzie
serce mi pęknie
- jak lód na rzece -
z radości.


* * *

nie łap mnie
proszę
lesie za słowa
daj
proszę
latem chłodu trochę
zimą daj drewna wiązkę
na opał
przez cały rok
proszę
daj pewność
że mogę się w Tobie schować

nie łap mnie lesie za nogi
tak łatwo tracę równowagę
nawet wśród prostych drzew

nie łap mnie lesie
za ręce

przecież wszystko co mam
od Ciebie
kiedyś komuś oddam.

I więcej.



* * *

śpię niespokojnie
jem nieregularnie
oddycham płytko

smutno się uśmiecham
chodzę szybko

czego więcej
mogę chcieć
od życia

oprócz

Życia



* * *

Gałczyński pisał wiersze
zielonym atramentem.

Broniewski z szarej Wisły
odławiał strofy piękne.

A mnie do słów potrzeba
drzew kilku, skrawka nieba,

a mnie trzeba zachwytu
nad trawy drżącą nicią,

nad ptasim lotem w chmurach,
nad liśćmi co szeleszczą:

o leśniczówce w Praniu,
o złotym Mazowszu.



* * *
czasem myślę,
że rozum tracę
a serca nie mam...

jednak:
myślę.

W piersiach coś
tłucze się
boleśnie...



* * *

wiatr nosi powietrze
papier listy i wiersze
pamięć myśli przenosi
różne
taśma dźwięki
a serce?

na wiatr biegną słowa i dźwięki

serce
smutek
rzeźbi


* * *

Milczeć można ze strachu:
mowę odbiera myśl drżąca w sercu -
że tuż za rogiem,
że w ciemnościach,
że mysz...

Milczeć można ze szczęścia:
serce radość wypełnia,
sprawia ptasią lekkością
uniesienie na palcach
i wyżej w błękit,
i jeszcze...

Milczeć można w zadumie:
zdziwienie szeroko otwiera oczy
wstrzymuje oddech
bo tak
w tym lesie - moim -
jest cudnie...



EMIL

kiedy całym światem
jest butelka ciepłego mleka
suchość pieluszki
łagodne kołysanie do snu

mały chłopczyk
jeszcze nie wie
komu za ten świat
dziękować

a jednak
odpłaca mamie
- swemu światu -
długim
spokojnym snem.



* * *

i znów mnie dopadł
listopad -

czarny ptak
niesiony wichrem
szeroko rozłożył skrzydła
z cichym jękiem płynął nad moim lasem
a ja
z głową zadartą do góry
stałam
oniemiała

moje serce frunąć też chciało
razem z nim
wysoko
w chmury
w błękit różowawy
w szarość nabrzmiałą
ostrymi drobinami śniegu

dopadł mnie w lesie
gdy pracowicie schylona
z trzaskiem łamałam
grube gałęzie
na opał

był ze mną
przez cały czas
postękiwał w czuprynach sosen
plątał długie warkocze brzóz
strącał ostatnie liście dębom

górą szedł głośno
by ścichnąć przy ziemi
szelestem spadających liści
i drobinek śniegu

czasem chwilami na moment
słońce w ułamku sekundy
rozjaśniało świat

lecz wygrał ON
czarny ptak

ciężko usiadł
na polu
listopad.



KRAJOBRAZ

na Podlasiu drogi piaszczyste
biegną miękkim półkolem
do lasu

horyzonty podkładają
ciężkim chmurom
łagodność wzniesień

ogromne głazy
milczą
w przydrożnych rowach

smukłe brzozy
pochylają nad nimi
wiotkie ramiona

starzy ludzie
wpisani w krajobraz
patrzą przed siebie
nie widzą perspektyw

młodzi
uciekli
za horyzont

na Podlasiu
wszystkie drogi
piaszczyste
prowadzą
do nikąd



* * *

moje serce pełne niepokoju
szuka sobie takich miejsc
na świecie
gdzie łagodność lasu
uspokaja
szumem liści
oddala
niepokój



* * *
i znowu jesień
i drewno rąbię
układam drwa

palę dziś w piecu
w piecach wszystkich

za oknem
jesień.

I mgła.



ADRES

na skraju wsi

mieszkam
blisko lasu
powietrza i nieba

tutaj psy
inaczej
szczekają

tutaj wiatr
inaczej śpiewa...



SPOTKANIE

widziałam dzisiaj
dwie sarny w lesie
spłoszone
przebiegły mi drogę

podskakując wysoko
sprawdzały
źródło niepokoju

moje serce
biło w rytm
ich bardzo przestraszonego
biegu



* * *

wzbierają we mnie
słowa wierszem
jak siwe chmury
deszczem
rzeka wodą
miasto tłumem

spadają nocą
białym puchem snów
by rankiem
na papierze
ucieleśniać cud

gdy kilka słów
zebranych nocą
jaśnieje w blasku
wschodu słońca
mnie samą zadziwiając
płyną
lekko, leciutko - do Ciebie...

i tak - bez końca.



* * * ( Jonaszowi K.)

naprawdę jaka jestem - chyba wiem:

z niecierpliwości cała jestem
w oczekiwaniach na zdarzenia
na cud jesieni, lata, wiosny,
w zachwytach jestem
z sercem przepełnionym głodem
gdy czekam, czekam, czekam
i wreszcie!
Jest pierwszy zielony liść na drzewie
i pierwszy fiołek przytulony w trawie
jest pierwszy obłok na wiosennym niebie
jest pierwszy list - pierwszy wiersz.
Z tęsknoty za miłością jestem -
wypełniającą noc po świt...

naprawdę - jaka jestem?
przecież wiesz:
bo tak jak Ty
jestem sobą.



* * *
moje metr pięćdziesiąt
wystarczy by widzieć świat
z wystarczającej wysokości:

perspektywa roztacza się
wokół mnie
horyzont na wyciągnięcie ręki
głową dotykam chmur.

czasem błądzę.
moje metr pięćdziesiąt
wystarczy by
zająć
maleńki skrawek ziemi.

na cmentarzu.



* * *

punkt A:
delikatnie dotykam
Twojej twarzy.

punkt B:
głaszczę włosy
i szyję i niżej.

punkt C:
dotykam piersi
brzuch płonie

punkt D:
pragnieniem
wypełniam dłonie.

punkt E:
oddech jednoczy.

punkt F:
zamykasz oczy
wchodzimy
razem na szczyt:
punkt G.

Twój krzyk
radość i ...

możemy
wrócić
do punktu A.

Warszawa, dnia 18 lipca 2002
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzedni wiersz następny wiersz »

Witaj, Zaloguj się

WIERSZE BASZKA VON HANFF

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019