LEKKOŚĆ BYTU?

Beata
walczę wciąż z kurzem i brudem
jak ten z reklamy środków do czyszczenia
na końcu się uśmiecha tryumfalnie
ja ciągle tkwię w błocie po same uszy
i to jest moja druga natura
mój kot o niczym nie wie oczywiście
bo wstydzę się mówić o tym na głos
cieszę się że nie rozumie wszystkiego
co mi się wymknie przypadkiem
kiedy wychodzą ze mnie wszystkie demony
on chowa się do szafy albo do kosza z bielizną
przeklinam i biegam po mieszkaniu jakbym oszalała
nie wiem co robię ani co mówię nie wiem kim jestem

*****

w czwartek rano czekam na wiadomość
w końcu minęło kilka godzin od naszej rozmowy
a wydaje się że cała wieczność
dziś słyszałam ptaka grał na skrzypcach na moim balkonie
zapomniałam o wodzie i spalił się czajnik
drugi raz w tym tygodniu podobny wypadek
przed chwilą dzwonił Mario
mówił że ma lekką schizofrenię
może tylko tak się pocieszał sam przed sobą
podobno jest ich dwóch czasami
w Sydney jesień zaczyna się właśnie
ale ptaki śpiewają tam przez cały rok

*****

biorę kilka wolnych dni
i wciąż nie mam wolnego czasu
odprowadzam myśli do drzwi
potem z powrotem przywołuję
nazywając rzeczy po imieniu i zdarzenia
i uczucia i wszystko co pozostaje bez cienia
w gorączce przekazywanych jasnych płomieni
jednak nie potrafię się powstrzymać
tyle we mnie słabości i zwierzęcego instynktu
porywam się z szaleńczym zapałem
a potem ginę gdzieś pod kołami samochodu
albo w ciemnym korytarzu umieram banalnie na zapalenie
wyrostka robaczkowego

*****

wierszyk

rumianek dziurawiec mięta
albo kwiaty lipy jeszcze pachnące na drzewie
kilka uli w ogrodzie pod jabłoniami
pszczoły w lipcu ciężkie
nasączone miodem i słodkim zapachem
wosku z małymi miseczkami
na strychu rysunki portrety starych ludzi
górali z rysami wykrojonymi
jak na twardej okładce znaki
kreska pociągnięta
kość policzkowa światło z okna
spojrzenie pewniejsze niż granit
jasne białko oka które źrenica prowadzi

*****

tafla wody przejrzysta jak szkło
zanim się obejrzę
dwa białe łabędzie przemykają
miedzy trzcina a kępą trawy
mała wysepka przyciągająca ptaki
które budują gniazda
i o świcie wyśpiewują pieśni radosne
chciałabym tak trwać bez końca
i patrzeć w dal
fale lekko drżą wiosenne słonce
wygładza nierówności
pociągi dalekobieżne suną po torach
niektóre zatrzymują się na tutejszej stacji
potem ociężale ruszają zatrącając lekkość bytu
Data publikacji w portalu: 2006-09-04
« poprzedni wiersz następny wiersz »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Podpisz petycję: Liberalizacja ustawy antyaborcyjnej w Polsce
smaku Mieć zdrowe, własne dziecko w rodzinie własnej, to szczęście i jedyne marzenie małżeństw, oczywiste, bo dzięki temu mogą żyć, planować przyszłość, mają po co żyć. Życie bez dzieci jest... opinia dodana 2019-11-14 21:34:02
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Za ile można by odkupić? Bo chyba po 30 zł. jest na rynku, to za drogo trochę, a bardzo spodobała mi...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019