WIERSZE

sonique
Niesforność pod powiekami


Wczułam się w ciebie na pamięć
odwiedzając
przesiąknięte miłością usta
cudując wymyślnie

pod obliczem satynowych zakamarków
chłonęłaś wskrzeszane objęcia

pamiętasz...
i uspokojony pęd powietrza?

wypełniałaś niewyraźnym snem
rozmarzonymi biodrami

licząc gubione uniesienia
śmiałaś się czuciem

do mnie przyszłaś
podczas bytu pragnień

uczę cię
niesforności na pamięć

taką pełną zmysłów
pod powiekami

***
Na tle rzęs


W blasku kanionu
zachwycona partnerską podróżą
odwiedzasz szeptem nieba

odsłaniając
pączki ust
rozkwitasz czule
na tle moich rzęs

zdecydowanie nieugięta
krusząc mylące pozory
pociągasz za nami iskrzące się punkty

wirując
w naszej miłości
fantazją przepływasz
na tle moich rzęs


***
Ospały przypływ
wieczornego ocenau

na piasku

w błyszczące krople
wsłuchuję się nieustannie

skrywając przypadkiem
pomarańczowy kształt
za wodospadem horyzontu

i przyciemnionym
kształtem mewy

samotnikuję się w myślach

***
Jednak i ja


Kropla strudzonych szaleństw
łona lśniącego pustkowia

i wybiegam naprzeciw

srebrną poświatą odmieniona
w drodze do spiesznych perspektyw

gubię osobowość

zatracając się w tobie
nagminnie czerpię miłość.

Ideał niewiedzy
jednostajnym upodobaniem

otwiera wachlarz słów
wielobarwnie rozbrzmiewa

i zbieram popłoch
wrzucając go w rozwagę.

Na pustkowiu mojej duszy
wciąż jednak i ja


***
Puszysty piasek


A mój wrzesień biegnie po piasku,
rozsypując snute marzenia

dookoła szczerości
ukryta w lekkich ruchach

kradnę nieliczne gorzkości
krzywych kłamstw.

Na zawsze razem
nieobecnie prawdziwe.

W piasku zatracenia
wyzwalam gesty.

Pościelona łza
plątanina fantazji

balsam urwiska czułości
i zmierzch jedności spijam

z pojedynczej nitki
na jej drgającym policzku

***
Optymistycznie

Szumiące na wietrze słowa
lśnią srebrzyście w blasku słońca
spod barwnych odcieni
wczuwam się w smak róży.

Wtulam twarz w miękką trawę
pachnącą delikatnością ciepłej mięty,
błądzę opuszkami palców
po złocistych jedwabiu.

Potrącam muśnięciem gładki oddech.
nie znasz mnie z tej strony.
Lecz znam nadwrażliwość
na lekkie bodźce zewnętrzne.

Składasz płynne radości do dłoni.
W przypływie kaskady szczęścia
obdarowuję cię niepojętym precyzją miłości,
bałaganem którego nie umiem opanować...


Zatopię się w myślach
w sobie samej,
może tam znajdę odpowiedź
czy obdarzysz mnie choć częścią
mojego emocjonalnego świata


Delikatnością dnia pierwszego


Zgiełkiem łąki

całujesz płatki
mojej miłości

każdy oddzielnie



Delikatnością dnia drugiego


Szeptem lasu

na ściółce
okryty liściem
kasztan

spętani pożądaniem


***
Ciepły chłód spod ściany


Czasem zostawiam ślad po ustach.

Na wyblakłych stronach
pamiętnika

wspominam przeszłość
niewinnych pocałunków.

I śmieję się
do rzeczywistości
obecnej.

Czasami czuję
ciepły chłód spod ściany.

odgłos moich warg

całujących tyle lat temu
a dziś już pozapominanych

przeze mnie zwłaszcza.
Data publikacji w portalu: 2007-08-10
« poprzedni wiersz następny wiersz »

Witaj, Zaloguj się

WIERSZE SONIQUE

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019