CÓRKĄ CHAOSU JEST NOC

Lizurej Marzena
***

miłosne uniesienie
ruch pionowy ku górze
wznoszenie się
czyli bycie ponad
atrybut aniołów
piękna jesteś przyjaciółko moja
u Memlinga
diabły też mają skrzydła
nietoperza
z piskiem
ślepo w noc
jeśli nawet

10 XII 1997 Wrocław

***

latająca między nami smutku gołębica
leży z odciętym łebkiem pod drutem wysokiego napięcia
zasłony odgradzają światło dnia od świateł nocy
ten pokój to centrum świata
nieruchomy punkt obrotów kuli
odginają się ściany dotykane
kot Witkacego śmieje się złośliwie
jak pająk zjeżdża w dół księżyc
marionetka na palcu serdecznym
pierścionek
wyrzucam z pamięci twój obraz
żeby go znowu przywołać
spirytystyczny seans
z pukaniem w blaty stolika
she is my heroine – krzyczy Skunk Anansie
gorycz białego proszku
to tak jakbyś tu była
ciało eteryczne plazma
głębia piątego wymiaru
jak studni
Alicjo wróć z tamtej strony zwierciadła
patrzę na swoją postać
nagie odbicie w szybie
to nie ty wiem to wciąż ja
zimno zbliża nas obie

wiem, że teraz płaczesz
tam, gdzie jesteś
na oknie siedzą gołębie
żebrzące okruchów chleba
bezrobotni listonosze żebrzący okruchów chleba

17 I 1998 Wrocław

CI BIORĄ NAPRAWDĘ, CO NIE ZADAJĄ PYTAŃ

prośba
ma toksyczny smak plastiku
rozrywającego galaretę flaków
powoli mokrym torem ślimaka
zjeżdżam do basenu
jadowite parzydełka meduz
wyrzucające na brzeg odpadki
trupy owadów butelki kłaki wodorostów
z mokrej piany wenus
czeka na mnie za barem
rozlewając w kufle
bulgocące świństwo
plastikowy pojemnik
ukrywa psującą się krew
podłącz mnie pod elektrody swoich rąk
proszę

20 VI 1998 Wrocław

POZWÓL MI BYĆ TAK SENTYMENTALNĄ JAK TO KURWA TYLKO MOŻLIWE

staje przede mną tracąc równowagę
na zbyt nawet dla kobiety
wysokich obcasach
po co tu przychodzisz
to nie cyrk
mówi chrapliwym głosem
wąskie usta perłowy róż i czarny kontur
unoszę się honorem napiwku
to moje ostatnie pieniądze
tak bardzo się znów nie różnimy
odgaduję pornografię ich marzeń
gdy widzę jak głaszczą butelki
byłam tancerką strepteasu
podczas gdy oni strzelali
malowałam usta arszenikiem
strzelniczym prochem
przegryzałam gardła całując
ich ciepła czerwień
zbierana przez Walkirie
wsiąkała w rozoraną ziemię
uzupełniając bezczeszczoną przez tysiąclecia
krew periodów

magnolie w kawiarnianym wazonie
pachną odurzająco

1998 Wrocław

***

powtarzam za różewiczem
że najlepszym erotykiem
jest opis głodu
zimna obojętność
dławiony szloch w pustym pokoju
przyjaźnię się z lustrem
staram się nie pamiętać
twarzy
ta dziewczyna na zdjęciach
to nie ja
farbuję włosy
nie znam mapy pieprzyków
na twoich łopatkach
sterczących jak u ptaka
szczątkowych skrzydłach
gdy zrzucano cię z nieba
po wojnie michał czytał
wyroki
nie znam doliny pomiędzy
dwoma biegunami piersi
nie mów
że jesteś aniołem
to znaczy hermafrodytą
zaciskasz tryptyk boscha
mityczny ogród rozkoszy
w szczelinie między udami
nie znam ostrych brył kolan
kolejka w nocnym sklepie
plusk tłuczonego szkła
wyzwiska
e, mała gdzie tak lecisz od długiego milczenia
zanikają struny głosowe
więc rozmawiam z tą w lustrze
znów wykręcam twój numer
wyje w słuchawce sygnał
dlaczego cię nie ma
w tych wszystkich miejscach
gdzie szukam
czytam biblię od strony 621
to znaczy pieśń nad pieśniami
wiem, że nie napiszesz
skrzypi stara podłoga
za ścianą radio gra cicho
jakiś jazzowy standard
nie znam smaku twych ust
są krwawoczerwone jak wiśnie
czy dotkniesz mnie tak właśnie
japoński zegarek na ręce
to ekwiwalent kajdan
tańczy miarowo sekundnik
zasypiam z ręką
zakleszczoną
w mokrej samotności łóżka

VII 1997 Wrocław

MÓWI GALATEA CZAROWNICA O TWARZY MALOWANEJ PIEGAMI I OCHRĄ

może wreszcie powinnam powiedzieć coś o szczęściu
aczkolwiek na usta cisną się tylko
nasączone lepkim grapefruitowym sokiem gorycze
chciałeś mnie wyciosać nagą
obrosłą promieniami ciała wokół kędziorów łonowego trójkąta
chciałeś wyciosać
z kamienia milowego odrzuconego przez budujących
chciałeś ustawić pod linijkę
biust 90 talia 60 biodra 80
albo wedle jakichkolwiek innych proporcji byle były
wpisane w Kodeks Praw i Obowiązków kobiety
pachnącej zmysłowo róży zwłaszcza wieczorami
gdy przez krzewy sączy się czerwone winne światło
albo trochę później
do taktu uwertur słowików
śmiesznie formowałeś mój mózg
z mąki jajek mleka cukru i szczypty soli
ciągle miałeś brudne ręce
od gliny ciasta krwi
oblepiałeś mną żebrową kość od rzeźnika
toczyłeś uparcie każdą krągłość ciała
zmieniającą się w lustrach
upapranych farbą mistrzów
Memling Botticelli Rubens
w końcu stworzyłeś mi duszę jak rozpaloną część żelazka
obowiązkowy zestaw obejmował też skrzydła i aureolę

Uciekłam
przez dziurę w płocie
rozmokłe drewno łatwo podzielić na drzazgi
gnijące słodkim zapachem wolności

Wygraliśmy mój Pigmalionie
Ja wygrałam mój Pigmalionie

ścinam i farbuję włosy tapiruję robię dready
trwałą obcinam przy skórze
rozpuszczam długie i poplątane strąki
loki wymodelowane starannie

Jestem żywa i śmiejąca się głośno

w piekarniku czaszki upiekłam
tort drożdżowiec sernik makowiec babkę
mam umysł pachnący jak orzech
nie spodziewałeś się takiego
stuosiemdziesięciostopniowego obrotu
po elipsie aureoli
prawda

może wreszcie powinnam powiedzieć coś o szczęściu
ma ono lepki smak śliny
żmii jad paraliżuje nerwy języka
każda kobieta ma dwie pary ust
bladych jak gorzkie czereśnie
prosto z edenu Hesperyd
w czeluść puszki Pandory
w głęboką i bezbrzeżną domenę chaosu
w głęboką i bezbrzeżną kobiecość

7 VI 1998 Wrocław
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzedni wiersz następny wiersz »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019