OGRODY SAMOTNOŚCI 1

Eve Amarantine
***
przyszłam

jestem
tylko małym
szarym
cieniem
który
zatrze się
w twej
pamięci...

...zapomnisz


***
choć przez
kilka godzin
byłam
kolorowym
motylem

gdy odjechałaś
moje kolory
pofrunęły za tobą
zostałam sama
przezroczysta


***
ten mój
mały szary
duszek

zastygł
tuż po twoim
wyjeździe

ożyje
gdy znów
przyjedziesz

znów będzie
żyć każdą
chwilą


***
i anioły
za tobą
płakały
lecz
nie tak mocno
jak ja...


***
jej włosy
długie
czarne
nad lewym
płatkiem
róży
zawsze wplecione
piórko...

...tęczowe


***
moja głucha dusza
twoja ślepa dusza
spotkały się
milcząc
błąkały obok
siebie

choć we śnie
były razem
rozmawiały
potrafiły mówić
sobie tajemnice
wszystkie


***
mówisz że nie potrafisz płakać
tylko czyjaś śmierć cię boli...

widzę twój uśmiech i nie wiem
czy jest prawdziwie szczery...

może to tylko jedna z nich
tych twoich masek...

nie mówisz nic - milczysz
tylko teraz wiem że to ty...


***
dziwisz się...

ja już
przywykłam
do tego
że mój
cień nie ma
towarzysza...

a mój
anioł
ze smutku
uciął
skrzydła...

dziwisz się...


***
myślisz
bez przerwy
optymistycznie...
nic cię nie
martwi...
nie boli...
nie czujesz...

zamiast ciebie

ja myślę
wciąż na
czarno...
wiele spraw
mnie martwi...
boli...
czuję...

ja muszę płakać
byś mógł się śmiać


***
szukałam zaufania...
odnalazłam je
w tobie
szukałam przyjaciela...
odkryłam go
w tobie

nic poza tym
się nie liczy
dla mnie


***
czy mówiłam
ci kiedyś
że kocham
burzę deszcz
te błyski a
nawet pioruny?

wiesz dlaczego?
bo rzadko płaczę
razem z aniołami
tak jak ty


***
odpowiedzi
brak
milczysz...

nie
nie zrobię
ci tego
prezentu

nie zadzwonię


***
wyjechałaś...

powróciłaś
do swego
odwiecznego
rytuału...

milczenia...

który przerwałaś
tylko na
kilka tych
godzin...

dla mnie...


***
nie kłam
że to odrzucenie
nic nie boli...

nie kłam
że potępienie w
oczach innych to nic

przecież
to przeze mnie
musisz to znosić

więc
daj mi rękę i
odwróć się ja zniknę

nie kłam
ze dokonałeś
złego wyboru...

***
gorzkie słowa...
smutek...
niepewność...
ranią
mocno
jednak
zapewniasz...

to nie pożegnanie
to chęć
zaczęcia
od nowa...
Data publikacji w portalu: 2009-06-26
« poprzedni wiersz następny wiersz »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019