WIERSZE

Shane
"Wiersze"

Bo gdy czuję ból piszę wiersze... długopis w dłoni a przede mną biała
kartka... serce otwiera się, pęka na pół i wylewa jak z wulkanu lawa...
zapełniam biały świstek swym bólem w postaci słów... długopis się zatrzymuje
i nie chce pisać już... nie chcę czuć bólu choć już jest za późno, wszystko
zostało z góry przesądzone... nie chcesz mnie już, czujesz się bogiem!!!
Skrzydła me połamał wiatr żalu, smutku i tęsknoty... choćbym chciała
wyleczyć je nie mam jak- już za późno na jakiekolwiek wzloty...

"Ironia"

Nie wiem co czuję, nie znam już sensu życia... wszystko się rozpadło lecz to
-tajemnica... Z dnia na dzień nie poznaję twarzy w lustrzanej tafli, moje
oczy mówią to, co chcę aby mówić miały. Odkryłam w sobie do bólu szczerość
mówię to co myślę- gdy mnie ktoś irytuje, robię to co zechcę i dobrze się z
tym czuję. Mimo bólu z przeszłości przez klapki na oczach cieszę się chwilą-
spójrz mi w oczy i na mój uśmiech popatrz...

"Spójrz"

Spójrz w moje oczy i powiedz co widzisz? mówisz - radość? Spójrz jeszcze raz
a się zdziwisz... mówisz że szczęście? Kolejny raz się mylisz... spójrz w me
oczy głębiej nie na nie lecz na to co za nimi ujrzysz po ich drugiej stronie
szczęście i radość lecz do pewnej granicy. Nie pytaj mnie dlaczego tkwi tam
ta zapora, po jej drugiej stronie ujrzysz potwora!!! To on ustalił swoim
postępowaniem w sercu mym granicę, jak myślisz kto ja stworzył? ... Znasz
odpowiedz... w Twoich załzawionych oczach ją widzę... serce drży... lecz
milczę...


****

Nie wiem czy walczyć...
Nie wiem co będzie dalej...
w głowię tłuką się myśli - wyblakłe szare...
niespełnione marzenia, słowa przekreślone...
Urwane pocałunki, w sercu rany wydrążone...
Dokąd iść dalej? którą wybrać drogę ?
Skoro dobrze wiem że być z Tobą już dłużej nie mogę ...


****

Nie pytaj o nic- bo nic już nie ma...
Dotyk Twój boli a serce stwardniało -serce z kamienia...
Obiecałam jedno kiedyś -obietnicy tej nie złamię...
Powiedziałaś pas już nie jeden raz!
Zakrywam twarz, zakładam łzawy płaszcz,
schodzę z drogi Ci choć obie wiemy że nie zostały do końca domknięte te
drzwi...
Nie mogę skleić ostatnich słów...
litery się plączą...
nie czuję nic już...
Łzy już nie płyną...
Smutek ogarnął moje wnętrze ...
Nie mogę przestać myśleć o tym co miedzy nami było...
O tym co w jednej chwili straciło swój sens...
O tym co nazywałam-miłość..


****

Dlaczego niektórzy myślą po czasie...
Dlaczego ja jestem taką osobą...
Zraniłam Ciebie-jedyną co kocham, włąsną głupotą...
Co da mi teraz pisanie tego wiersza...
Słowa nie docierają do Ciebie- nie te z moich ust...
Widzisz we mnie podłą sukę i brak Ci już na mnie słów...
Ufałaś mi i wierzyłaś a teraz to koniec, nie chcesz mnie znać...
Przeklinasz w myślach moje imię i chcesz zapomnieć ma parszywą twarz...
Nie wiem jak Ci to wynagrodzić, co zrobić mam żebyś mi wybaczyła...
Proszę tylko nie uciekaj w dal i nie każ mnie samotnością...
Pokaż mi że na Tobie kończy się świat! - lecz nie zemsta, lecz nie
złością...
Przytul mnie mocno w swoich ramionach, bym zrozumiała że mam tylko Ciebie!
Że jestem tylko Twoją własnością! Tak bardzo potrzebuję Ciebie...


*****

I znów płacze- kiedy nie ma Ciebie przy mnie...
I znów myślę o tym jak się spotkamy...
I znów tęsknie- w głowie mej krąży tylko Twoje imię
i mijające jak wiatr dni w kalendarzu zakreślane...


*KARTOTEKA*


Siedzę przed komputerem na klawiszach stukam, piszę to co myślę to co kryje
moja dusza.

Jestem jaka jestem nie jestem aniołem, lubię często zgrzeszyć konsekwencji
się nie boję.

Tak jak każdy mam też często słabości chwile, załamka na całego, walczę z
sobą o pozycję.

Przeszłość często do mnie wraca w snach w koszmarach teraz jestem inna choć
ciągle ta sama...niegdyś miła delikatna, cicha spokojna teraz silna, uparta,
bezczelna oporna :D

Wiem o co walczę o co razem walczymy! Ból obie nas zmienił lecz ciągle w tą
samą stronę patrzymy... mimo tylu kłótni bezsensownych gierek, wiemy co to
życie, życie nie jest jak cukierek!!! Zero słodkości, gorzka rzeczywistość,
zachwianie normalności w takim świecie żyć nam przyszło...po wielu
przedstawieniach w tym życia teatrze często nie chce się nam żyć, często w
poduszkę płaczę, wylewam morze łez za tobą kochanie! Już nigdy nie pozwolę
na nasze rozstanie... Stanę przed Tobą jak mur, nikogo nie przepuszczę,
jeszcze raz się do Ciebie zbliży -kotku nie żartuję! Wpierdal jej
spuszczę!!! Już nigdy w nas nie zwątpię, nie opuszczę głowy w zamian złoże
dłonie w pięści, będę walczyć z nimi! Z ludźmi bez twarzy z tymi wszystkimi
co w nas zwątpili... Po tych wspólnych latach razem, chwilach wesołych a raz
przykrych teraz wiem już to na pewno! Ty i ja tworzymy to coś, to coś zwie
się jedność! Jeszcze nie raz los rzuci nam pod nogi kłodę, razem ją
przeskoczymy, świat zawiruje nam w głowach, ziemia rozsypie się nam pod
stopami przyjaciele nas opuszczą, odwrócą się plecami... mam dość tak jak Ty
wszystkich tych znajomych, dla których tak na prawdę nic nie znaczymy, ich
uśmiechów fałszem malowanym, miłych słów prosto z ust a myślami
przeciwnymi...Wiem kochanie myślisz sobie -co się z tobą stało?! Skąd w Tobie
ten ogień, chęć walki i ta pewność w siebie?! odpowiem krótko Ty mnie tego
nauczyłaś, prowadząc za rękę, jak dziecko raz przez niebo raz przez
piekło...nie raz wzbiłam się w górę po czym z podwojoną siłą upadłam na
ziemię- z hukiem!...

Teraz znam już rytm bycia, zapamiętaj to na zawsze - nigdy Ciebie nie
opuszczę !!!Przy innej nie zasnę... To nie Są słowa rzucane na wiatr, których
wiele już słyszałaś, nie jesteś w moich oczach kukła prowadzoną na straty!!!
Oddaję Tobie całą siebie teraz, nie na raty!

Kocham Cię -słowa te mogę wypowiadać na okrągło, z czystymi, szczerymi
myślami, o nas marzeniami...Zaufałam i wciąż ufam, złych chwil już nie ma, o
nich nie pamiętam... to co było już nie wróci -KARTOTEKA ZAMKNIĘTA.



*Gdy zamykam oczy. *


Znów leżę i myślę... a myślę o Tobie, o tym co teraz robisz...

Myślę o naszych wspólnych spacerach, naszych kłótniach i radościach...

O Twoim uśmiechu.. o moich palcach wplecionych w Twoje włosy,

o nasze wspólnie ocierające się nosy...A nasze usta takie gorące,

wilgotne a spojrzenia Twe paraliżujące mnie...Myślę też o tym że jesteś
daleko,

nie mogę Cię dotknąć, nie mogę zobaczyć...Chyba że na zdjęciach ale to nie to
samo,

wolę Cię w rzeczywistości. Fotografia nie wtuli się we mnie, nie rozweseli,
nie da buziaka

i nic nie powie... Wciąż naszego pierwszego spotkania chwile te krążą mi w
głowie...

Te śmieszne i te poważne, te ciężkie i te spokojne... Pamiętasz jak ze
starszymi wytoczyłam wojnę ?

Byli twardzi lecz szybko zmiękli gdy zobaczyli to co do Ciebie czuję !

Że te uczucia są prawdziwie szczere! A nie jak plastik- sztuczne!

Gdy zamykam oczy widzę Cię w sieci... Lecz się nie obawiaj, nikt Cię tu nie
skrzywdzi !Nikt Cię tu nie znajdzie- to pajęczyna moich marzeń sen



*Na granatowym niebie.*


Na granatowym niebie coś zajaśniało...Coś krzyknęło i pobielało...

To coś to gwiazda, taka duża lśniąca, nigdy nie maleje nie ciemnieje, nie
umiera !

Jest wszechmogąca !

Gwiazda, która mnie onieśmiela, która trafia swym blaskiem w moje
serce...gwiazda którą

Podziwiam i kocham, kiedy znika za chmurami- tęsknie szlocham...

Ta gwiazdą jesteś Ty- choć zwyczajna to wspaniała! Mała prawie nie widoczna
a dla mnie najsłodsza, najjaśniejsza...Gwiazda przez moje serce jako jedyna
kochana...

Więc śpij dobrze moja Gwiazdko, zamknij oczka i śnij o mnie, ja też zamknę ...
Wtul się we mnie i ukoj mój

Smutek, moją tęsknotę... Te chmury a Ty za nimi, dla mnie nie widoczna- to ten
wyjazd, tak daleko ode mnie oddalona...

Kocham Cię! I nigdy nie przestanę! Nie zawiodę Cię i nie zranię!

...Jutro wstanie nowy dzień o jeden dzień bliżej do Twojego przyjazdu...Do
"bezchmurnego nieba "

moje Kochanie


*leżąc i patrząc w sufit...*



Leżę na łóżku, prawie już zasypiam, lecz się w amoku tym zastanawiam,

Nad tym co z swoim życiem wyprawiam...

Oddaję Ci siebie- serce i duszę a gdy wyjeżdżasz przechodzę katusze...

Niebo pęka na pół, gwiazdy gdzieś znikają -

pewnie je chmury w ciemnych lochach trzymają...

płaczą że nie mogą błyszczeć jak dawniej, znów z nieba się leje.

Dopiero jak wrócisz, wszystko się uspokoi, wróci do normy- blaskiem słońca
zajasnieje...

Tęsknie tak bardzo wtulona w poduszkę, myślę co robisz, czy też myślisz o
mnie?

Sama na taki układ się godzę ... Choć tęsknię i płaczę wiem! Ty wrócisz
niedługo i

znów będzie jak dawniej , znów w objęciach Twych o smutkach zapomnę...

Będziemy jak te dwa małe misie na moim biurku stojące, w swoją stronę
główkami zwrócone,

w oczka sobie patrzące, z uśmiechniętymi pyszczkami, z serduszkami w
łapkach.

Dwa małe misie - radosne, beztroskie, po uszka w sobie zakochane, w sobie
zadurzone, z czasem lekko zakurzone.

Ten kurz to czas biegnący jak szalony, nie zdążysz się obejrzeć- a już
kolejny dzień za nami...kolejny dzień bez Ciebie...kolejny... lecz stracony.


*Myśli...*


Usta suche na wiór...

Oczy zapłakane, ślepe...

Spojrzenie bez spojrzenia- martwe, dalekie...
Data publikacji w portalu: 2010-07-06
« poprzedni wiersz następny wiersz »

Witaj, Zaloguj się

WIERSZE SHANE

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019