HYBRYDY ZAMYŚLEŃ 3

Eve Amarantine
***
spirala
cielesnego bólu
odbija się
we mnie
rośnie
kiełkuje
gdy skulasz
się
szepcząc

to przejdzie

nie martw się

nie musisz
mówić
kryć
ja wiem
kiedy boli


***
bałam się…

ty z zamkniętymi
oczami
dłonią w pięść
ściśniętą
walczyłaś z demonami
uparcie
zwycięsko

broniłam się…

serce moje w
niepokoju
biło mocniej
oszalałe
tak bardzo
pokochało
ciebie

walczyłam…

w milczeniu obok
rozluźniając twoją
pięść bólu
strachu
przerażona stawiałam
czoło temu wraz
z tobą

uciekłaś…


***
kiedyś…

zarazem jakby
wczoraj
czasem jakby
dawno

bałam się
słowo rzec
bo może za dużo
spłoszę

wtedy…

bałam się
obietnic na wietrze
słów potrzebnych
niepotrzebnych

chciałam ci
tylko dać siebie
jaką jestem
będę kiedyś

wtedy…

kiedy miną lata
młodości
by nadal być
wspierać

chciałabym
wtedy tylko obok
ciebie być
kochając

teraz…
w przyszłości…
kiedyś…
kiedy…
wtedy…

bać się o ciebie
i o mnie
o nas obie
razem


***
mówisz mi
że kradnę
ci serce
pomalutku
subtelnie
stopniowo

mówisz mi
że kradnę
twe wnętrze
delikatnie
ostrożnie
zmysłowo

mówisz mi
uśmiechem
spojrzeniem
moją duszę
kradnąc
skrycie

także nie
wierzę jak
to możliwe
takie subtelne
ciche dusz
podkradanie


***
jak tu nie
kochać
takiej
czarownicy
pytam cię
co rano

takiej co
tak ciepło
się wtula
o świcie
w ciało

stęsknionym
już oddechem
wzdycha
bo wie że
nie można
tak wiecznie

bezbronnie
wtulonej
we śnie nocą
gdy cicho
drży ciało

jak tu nie
kochać
takiej
istoty pytam
się ciebie
gdy śpisz


***
twoje milimetry
krążą we mnie

poprzez twoją dłoń
poprzez moją skroń

cząsteczkami


***
chciałabym
móc ci pisać
wiersze
beztrosko tak

bez obaw
i lęków
podświadomych
niepotrzebnych

chciałabym
prosto tak
powiedzieć
co czuję

mówisz mi
na to trzeba
czasu
nam obu


***
coraz mniej
boję się
mówić ci
myśli swoje

z zamyśleniem
z uśmiechem

z obojętnością
drzwi dawne
zapomniane
powiedzieć

i choć piszę
te świstki
te wiersze
to nie oddadzą
one tego

słowa tego nie
oddadzą
ani uśmiech
oczu czy
głosu

dłonie opowiedzieć
nie potrafią
historii naszej
w nieboskłonie
zapisanej

ani też w 
iskrze twego
wzroku
zamyślenia

nie przeczytam
nie zobaczę

tego niezakończonego
niekończącego się
zakończenia…

…tylko opowiem ci
cichym głosem
myśli swoje
hybryd
zamyślenia
Data publikacji w portalu: 2011-02-26
« poprzedni wiersz następny wiersz »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019