KALAMBURY PAMIĄTKOWE

Ruska Melodia
JESIEŃ

ugryziona w język
z opuchniętą mową
trzymam w ryzach tłum
kłębiący się na końcu

wynajęta komórka
prawo do ślepej wiary
miękkość ust wyciskana
przez szczeble widelca

tutaj najlepsze kasztany
są na moim podwórku


TRUSKAWISKO

z ramion zsunięta bluzka
spętała do łokci cztery ręce
spękane tym samym brudem

zapętliły się cztery uda
źródła mocy porodów
uświęcone jedną krwią

w jednym lustrze odbicia
w jednej chwili złączone
w jednym oddechu życia

powiodły nas w pole


KOMPONENT PÓŁPŁYNNY

bagno w remisji
odpływ morza
krzyży pańskich
parowanie dnem
wodę widziałam


Jamim Noraim

niecierpliwość trzęsie myślą
i westchnieniem które ci posyłam
zamiast litanii policzalnych słów
do zapomnienia na zawsze
zamiast grosza na szczęście
do znalezienia z głupim
do zgubienia beze mnie


tak to było, qrwa mać!



buchnęło z wyschniętego środka

poparzyło zaskoczone palce
owionęło przymkniętą twarz

jak ze sterty skoszonej trawy
para
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
jak w żywicy zaklęta mucha

zaszumiała wiotko trzcina
zabulgotała gorąco melasa

utonęła w kleistym miodzie
łyżka



moje stąd dotąd

nie sprostam niewierszem
mrożonym resztkom ciebie
do wygarnięcia na pasztet
z najwyższej półki w lodówce
- kryzys wieku produkcyjnego

nagle

nic się nie dzieje poza mną
czule się głaszczę w nagrodę
za wytrwałe przygryzanie języka
(tak dużo niewypowiedzeń
do przełknięcia ością)
poklepuję się z uznaniem
za śmiałe rytmiczne kroki w tył
odebrane na śmierć ważności
udane na amen pominięcia
i uśmiecham się nawet przez sen


NIC

w kłębach bawełnianej
w zakładkach ascetycznej
w kołtunach zwichrzonej
w zwojach frapującej
w pętlach skręconej




ZAPAŁKI PANA ANATOLA



co mam jeszcze zrobić,

jedna co ją znam
nazywa to wyborem
dla mnie to wyrok -

nie zapomnij mi pachnieć
słodko-kwaśno-najczulej

(lepiej mi w niżu
niż miałkim beżu)

tam gdzie się podziewa
spokojne zwykle życie

- zrywa się bunt
piętrzy niezgoda

żeby cię sprowadzić na swoją drogę?



***
czuję jak ci się zbieram
jak w pęcherzu
wreszcie dajesz mi upust
spodziewanej ulgi
nic prostszego nade mnie
fizjologia

Data publikacji w portalu: 2013-05-27
« poprzedni wiersz następny wiersz »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019