Koło Naukowe Gender Uniwersytetu Gdańskiego

2004-11-05 - 2999-01-01
Wczoraj, tj 4.11.2004, na wydziale pedagogiki przy ul. Krzywoustego odbyło się spotkanie organizacyjne przyszłego Koła Naukowego Gender Uniwersytetu Gdańskiego.
Grono osób, spotykających się od trzech lat, do tej pory działało nieformalnie jako Dyskusyjna Grupa Genderowa. Plan spotkania obejmował dwa etapy. W pierwszej części - organizacyjnej - liderka grupy, profesor Ewa Graczyk, zaproponowała cykl konwersatoriów z historii feminizmu, które miałyby się odbywać co drugie zebranie koła, czyli mniej więcej w miesięcznych odstępach czasowych. Wśród proponowanych tematów znalazł się m.in. problem matriarchatu i patriarchatu, historii kobiet (okresy przełomowe - Średniowiecze, Wielka Rewolucja Francuska, Młoda Polska, Polska po odzyskaniu niepodległości), a także losy poszczególnych kobiet, ważnych dla omawianego zagadnienia. Padła też propozycja urządzenia warsztatów integracyjnych w Jastrzębiej Górze, jak również wspólnego oglądania filmów. Druga część spotkania poświęcona była omówieniu książki Kazimiery Szczuki pt. "Milczenie Owieczek" oraz późniejszej dyskusji na szereg tematów związanych z aborcją. Clou dyskusji stanowiła myśl, iż głównym problemem zwolenników wolnego wyboru jest nazewnictwo oraz związane z nim emocjonalne zabarwienie problemu. Spotkanie przebiegało w atmosferze serdecznego porozumienia i chęci działania. Kolejne odbędzie się za dwa tygodnie - 18.11.2004. - w tym samym miejscu. Serdecznie zapraszamy!
Yfandes
Podoba Ci się wydarzenie? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

tortuga2004-11-07 16:17
Tak, serdecznie zapraszamy! Mamy wiele pomyslow, mnostwo energii, a bardzo interesujaco zapowiada sie wyjazd integracyjny do Jastrzebiej Gory (wypad czerwcowy do dzis pozostaje w mojej pamieci...)

pansy2004-11-07 16:24
ja tez pamietam wypad czerwcowy (ciekawe czy z tych samych powodów, co Ty droga Tortugo?) zapraszamy serdecznie wszystkich razem i kazdego z osobna. p.s Yfandes, dziękujemy za zamieszczenie info :)

Garcija  garcija@interia.pl2004-11-07 19:09
Kiedy odbędzie się wyjazd do Jastrzebiej Góry i ile kosztuje?? :) I czy osoby spoza Grupy tez moga jechac? :))

nuspri2004-11-08 03:30
Wyjazd nie jest drogi, bo jeden nocleg kosztuje ok.20 PLN, to w przyblizeniu, plus przejazd autobusem do i z Jastrzebiej, posiłki we własnym zakresie. Przewidujemy dwa dni na nasze spotkanie. Ale zapraszamy również na kolejne spotkanie Gendwrów za dwa tygodnie! I oczywiście na nasz wyjazd Integracyjny, gdzie mamy nadzieję będzie się dużo działo:))

Garcija  garcija@interia.pl2004-11-08 11:36
A co konkretnie ma sie dziac na tym wyjezdzie??

tortuga2004-11-08 20:59
warsztaty ze swiadomosci ciala, moze uda sie obejrzec "carrie" B.dePalmy i/lub "fortepian" J.Campion z odpowiednia otoczka teoretyczna. to oficjalnie, a ponadto sporo atrakcji... rozrywka i relaks!

archaniolek2004-11-08 21:36
a czy można spytać o której jest kolejne spotkanie i w jakim pokoju. Bo bardzo bym chciała przyjść, ale nie wiem czy mi się uda, bo mam do późna zajęcia w czwartki. będę wdzięczna za odpowiedź.

pansy2004-11-09 20:34
spotkanie jest droga Archaniołku na 18 :) a numeru pokoju niekt nigdy nie pamieta, ale to jedyna sala w ktorej są ludzie i słychać gwar :) po wejściu do budynku pedagogiki należy skierowac się w strone schodów i wejść na 1 piętro i juz tam nas znajdziesz :)

Garcija  garcija@interia.pl2004-11-09 21:52
A ile osób wybiera się na ten wyjazd??? I co to sa te inne atrakcje, bo one interesuja mnie najbardziej :D

archaniolek  archaniolek@gazeta.pl2004-11-11 12:34
no to 18-ego raczej nie przyjdę. ale może w przyszłości. jesli tylko pojawią się tu informację na temat tych spotkań, lub jak ktoś będzie tak miły i mi prześle je na maila. :)

margot2001  margot2001@wp.pl2004-11-13 22:57
i ja również chetnie "przyjrzałabym sie" bezpośrenio spotkaniom koła, tylko że ja UG mam już za soba :( . 18 w czwartek niestety musze być w wa-wie, ale bede śledzić informacje o ewentualnych kolejnych spotkaniach. byłabym wdzieczna, gdyby ktoś coś tutaj skrobnal cosik na ten temat dla mnie (i archaniolka) lub do mnie zaimejlowal.

tortuga2004-11-15 18:05
spotkania odbywaja sie co 2 tygodnie. 4-5.12 ma byc wyjazd do jastrzebiej, wiec kolejne regularne spotkanie odbedzie sie zapewne dopiero 16.12, chyba ze ludzie zechca spotkac sie takze 2.12. Aby uczestniczyc w spotkaniach nie trzeba byc studetnka/studentem. bedziemy tu newsy przeylac i zapraszamy

Garcija2004-11-18 21:04
Witam towarzystwo wzajemnej adoracji :)

pansy2004-11-20 22:55
pierwsze słysze, żebyśmy były takim towarzystwem, gdyby tak było, nie zapraszałybyśmy nowych członkiń i członków bo po co? ;) poza tym przychodzenie na spotkania nie jest przymusowe. jeśli sie pani nie podobało, nie musi pani przecież sie pojawiać:) proponuję troszeczkę powściągliwości w formułowaniu osądów :)

Garcija2004-11-21 12:03
bardzo mi sie podobalo :) choc nie za bardzo rozumiem sens takich spotkan, ale jesli ktos tak lubi, to jego wolny wybor i wola :) tylko mam pewne przypuszczenia, ze jesli sie jeszcze kiedys pojawie, to spalicie mnie zywcem na stosie... :(

archaniolek2004-11-21 17:18
nie sądze, żeby ktoś kiedyś kogoś palił na taki spotkaniach. palone ludzkie ciało strasznie śmierdzi. chyba nie chcesz, żebyśmy zginęły od smrodu...

Garcija2004-11-21 21:12
biorac to pod uwage chyba jednak rzeczywiscie usmiercicie mnie przez ukamieniowanie... ale to w zasadzie zadna roznica, nawet nie wiem co gorsze :)

nuspri2004-11-21 23:08
Drogie dziewczyny, żeby uciąć te nieprzyjemne rozmowy, a szczególnie jednej nieprzyjaźnie nastwionej (i już), proponuję zakończyć tą dyskusję. Do niczego nie prowadzi. Nikt nikogo do niczego nie zmusza i nieprzyjemnie jest gospodarzowi, że któremuś z gości nie podoba sie jego gust. A o gustach sie nie dyskutuje:) Tego wymaga dobry ton:) Pozdrawiam, bez odbioru.

tortuga2004-11-21 23:13
Zostawmy juz te slowne przepychanki.Jesli ktos nie widzi sensu w zajmowaniu sie tematyka gender studies, to niech na spotkania naszego kola najzwyczajniej nie przychodzi.Osobiscie mam dosc udowadniania wszem i wobec, ze to, co robimy ma sens. Chce pojsc o krok dalej i sie po prostu czegos pozytecznego nauczyc. Przypominam, ze kolejne spotkanie odbedzie sie 2.12 o 18 na wydziale pedagogiki UG (czyli jak zwykle) Pozdrawiam

Garcija2004-11-22 07:48
w takim razie pozdrawiam serdecznie i uczcie sie pozytecznych rzeczy w gronie 20 osob do konca zycia, paka! :)

pansy2004-11-22 18:46
po pierwsze - dlaczego 20? jest nas nieco więcej, po drugie dlaczego do końca życia? myślę, że będziemy to robili o jeden dzień dłużej :) zapraszamy wszystkich ludzi z pomysłami i otwartym na nowości umysłem :)

abs_ik2004-11-27 22:10
Garcija: Dobre wychowanie wymaga, by, jeżeli zamierza się przyjść na jakieś spotkanie tematyczne, najpierw zorientować się w jego tematyce i trochę się przygotować do dyskusji, a nie mieć nagle problem, że nikt nie był zachwycony dyskusją o problemie, który był dyskutowany już wcześniej. Skoro tak Ci się podoba rozpieprzanie cudzych planów i koncentrowanie uwagi na sobie, wybierz się na mszę do swojego ukochanego KrK i zaproponuj zmianę jej formuły - oczywiście w trakcie. Tłumaczyłam Ci - wydaje mi sięm że używając sformułowań ogólnie dostępnych, na czym polega formuła spotkań grupy genderowej i dlaczego Wasze się pojawienie wprowadziło pewien zamęt. Jeżeli nie zrozumiałaś tłumaczenia - trzeba było powiedzieć, jestem cierpliwa, a nie wyżalac się po fakcie. Tyla. Pozdro.

Garcija2004-12-03 13:09
Ja naprawde nie mam problemu z tym, ze ktos nie chcial ze mna dyskutowac :) Chociaz fakt jest taki, ze podczas prezentowania Jellinek wiekszosc osob spala, a dopiero potem wszyscy odzyli i zaczeli zabierac glos. :P No coz, sorry ze tak wyszlo, ale po pierwsze jesli spotkania sa otwarte to moze przyjsc na nie kazdy, wiec nawet ja, ktora mam nieco inne poglady :) a po drugie, po co prowadziliscie ze mna dyskusje przez ponad godzine, skoro twierdzisz ze nikt nie chcial ze mna dyskutowac? Chyba nigdy nie zrozumiem dlaczego zamiast zachecac ludzi i starac sie ich przekonac do weryfikacji ich pogladow, zniechecacie wiekszosc osob, ktora ma z Wami jakikolwiek kontakt - ciekawa acz niezrozumiala strategia :) Ja zostalam zniechecona na dobre...

abs_ik2004-12-06 12:46
Hipokryzja aż kapie z szanownej Pani wypowiedzi. Nasze spotkania nie polegają na wzajemnym przekrzykiwaniu się i zażartych dyskusjach - staramy się rozmawiać spokojnie i merytorycznie. Jeżeli prezentacja naszej noblistki była dla Ciebie nudna, nie oznacza to, że była nudna dla pozostałych zgromadzonych. To, że nikt podczas niej nie krzyczał, nie przerywał w trakcie i się nie bulwersował jest dla mnie czymś zupełnie zwyczajnym - w końcu dobre wychowanie nakazuje wysłuchanie wykładu. Jeżeli to, co się wydarzyło po Twojej prowokacji uznajesz za normalną kolej rzeczy podczas spotkania dyskusyjnego, to mogę Ci tylko współczuć. Ja tam nie zauważyłam, i z tego, co wiem, nikt z obecnych nie zauważył, by część spotkania z Twoim gościnnym występem była dyskusją. Była jedynie reakcją na Twoje oskarżenia - zresztą przyznałam podczas spotkania, że jak na mój gust zbyt ostrą, ale za to możesz winić tylko siebie. Nikt nie dał Ci legitymacji wypowiadania się w imieniu większości - to tak a'propos zrażania, dlatego pisz proszę we własnym imieniu, ewentualnie jeszcze w imieniu swojego - pożal się Boże - koła prawniczego. Cieszy mnie, że zostałaś zniechęcona na dobre, choć śmiem twierdzić, że Twoją wizytą u nas nie kierowała chęć zachęcenia się do czegokolwiek. Niemniej jednak obecność w naszych szeregach osoby, która nie zna najbardziej oczywistych faktów odnośnie polskiego systemu edukacyjnego, a na dodatek uważa, że demokracja to rządy większości nad mniejszością, byłaby dla nas porażką.

Garcija2004-12-06 18:38
No coz, ja chetnie tez porozmawiam spokojnie i merytorycznie :) zwlaszcza merytorycznie! Ale cos mi sie tak wydaje, ze nie jestesmy w stanie nigdy w zaden sposob sie porozumiec. A szkoda... OK, byc moze nie mam racji co do tego, ze duza czesc osob byla znudzona opowiesciami o wielkiej noblistce, ale jak inaczej ocenic fakt, iz polowa ludzi albo rozmawiala, albo spala, albo dokladnie ogladala sciany na prawo i lewo? Zazwyczaj sa to oznaki braku zaintersowania, ale moge sie oczywiscie mylic. Czy moge sie dowiedziec dlaczego wiekszosc z Was pała nienawiscia do mnie i do mojego ,,pozal sie Boze - kola prawniczego" (bardzo mile i przyjazne okreslenie :/ )? Przeciez Wy mnie nawet nie znacie. Czy to nie lekka hipokryzja? Z jednej strony krzyczycie tolerancja, tolerancja, a z drugiej jestescie dokladnie takie same jak cala reszta spoleczenstwa. To naprawde smutne... Nie martwcie sie, juz wiecej nie bede zaklocac Waszego blogiego spokoju podczas spotkan dyskusyjnych, chociaz kilka osob namawia mnie na ponowna wyprawe. :)

pansy2004-12-06 21:38
Garcija:piszesz "po co prowadziliscie ze mna dyskusje przez ponad godzine, skoro twierdzisz ze nikt nie chcial ze mna dyskutowac?" - w ktorym miejscu abs to napisała? po drugie piszesz: "dlaczego zamiast zachecac ludzi i starac sie ich przekonac do weryfikacji ich pogladow, zniechecacie wiekszosc osob, ktora ma z Wami jakikolwiek kontakt - ciekawa acz niezrozumiala strategia :) " - nie sądzę, by nasze spotkania miały to na celu, my nie mamy monopolu na prawdę, bo nikt nie ma, więc nie możemy dążyć do zmieny poglądów innych ludzi. Możemy tylko rozmawiać o faktach, a także starać się wypracować pewien kompromis, nauczyć się szacunku dla innych spojrzeń i nieagresywnego reagowania na kogoś o odmiennych poglądach. Ale taki szacunek musi płynąć z obu stron :) "Przeciez Wy mnie nawet nie znacie." - ty nas też nie :)

abs_ik2004-12-07 09:57
Ależ Garcija, ja jestem fanką spokojnej i merytorycznej rozmowy i, w przeciwieństwie do Ciebie wierzę w możliwość porozumienia. Niestety, jeżeli zaczynasz dyskusję od słów: "Ale dlaczego wy chcecie mi narzucić swoje poglądy?" oraz "Jak śmiecie używać takiego języka, mówiąc o TAKICH sprawach?", to wybacz, ale nie brzmi to jak zaproszenie do rozmowy, brzmi natomiast jak atak. Jak pewnie zauważyłaś, nie jesteśmy grupą specjalnie chrześcijańską, więc się nie dziw, że nikt jakoś się nie kwapił, by nadstawiać drugi policzek, większość się natomiast zirytowała - jak pokazała dalsza część dyskusji, całkiem słusznie, trudno bowiem wyobrazić sobie inną reakcję na kogoś, kto uważa, że osoba niechcąca posyłać dziecka na religię powinna przenieść je do innej szkoły (gdy nie żyjemy ponoć w państwie wyznaniowym...). Wracając do kwestii Jelinek, Twoja wypowiedź na temat rozmowy o niej jest symptomatyczna dla powszechnej w naszym kraju "sztuki" dyskusji, polegającej na tym, że swój głos przekłada się ponad słuchanie innych... Na szczęście grupa genderowa potrafi też słuchać... Poza tym, że Jelinek była tematem tego własnie spotkania i niemal wszystkie zebrane osoby o tym wiedziały, gdy na nie przyszły - więc Twoja diagnoza odnośnie znudzenia jest zwyczajnie śmieszna (tak, wiem, to przykro, gdy Cię nie doceniają...). Nie wiem, czy ktokolwiek z nas pała nienawiścią do Ciebie i Twojego koła prawniczego - ja z pewnością nie, a mówię tylko w swojej osobie, więc nie pisz do mnie proszę per "wy", bo ja tak do Ciebie nie piszę. Jesli chodzi o mnie - jesteś mi kompletnie obojętna. Jeśli chodzi o Twoje koło prawnicze - jak dla mnie jest "pożal się Boże" chociażby dlatego, że jego przewodnicząca - prawniczka w końcu! - nie zna nawet definicji demokracji. Wybacz, ale jak dla mnie jest to kompromitacja. Co do naszych spotkań dyskusyjnych - na kolejnym będziemy rozmawiać o erystyce, między innymi w kontekście Twojej skromnej osoby - także jeżeli ta tematyka Cię interesuje: zapraszam. Co do tolerancji - toleruje się kogoś mimo czegoś. Także: jak najbardziej Cię toleruję. uważam, że masz prawo mieć takie poglądy, jakie masz. Nie krzycz jednak na tych, którzy mają inne, i nie oskarżaj ich o nienawiść tylko dlatego, że się z Tobą nie zgadzają i nie ukrywają tego.

abs_ik2004-12-07 14:08
P.S. Jeszcze mały przyczynek do Twojego koła prawniczego - otóż miałam już przyjemność się z nim zapoznać, nie tylko zresztą ja... I, niestety, nie słyszałam zbyt pozytywnych opinii, przykro mi. Także jeszcze długa droga przed nami wszystkimi, jeśli chodzi o uczenie się otwartości i tolerancji - choć przemawianie z pozycji "większości" jednak stawia na uprzywilejowanym miejscu, chyba nie zaprzeczysz...

Garcija2004-12-07 17:53
pansy: W koncu jakas mila wypowiedz :) Powiem tylko tyle - jak dotad nie zauwazylam, zeby z Waszej strony plynela jakakolwiek chec kompromisu. Przypuszczam, ze to dziala w dwie strony :) Aczkolwiek uwazam, ze w sprawach jakimi sie zajmujecie tylko kompromis jest mozliwy tzn. pojscie na ustepstwa w jednych kwestiach aby przeforsowac inne, co tyczy sie oczywiscie obu stron. Byc moze z mojej strony tez nie widac checi kompromisu, ale naprawde nie widze sensu aby dalej toczyc jakies zarate boje i obsypywac sie wyzwiskami takimi czy innymi. Rozumiem, ze co do szacunku i agresji to szczegolnie tyczy sie mnie :) Szacunkiem darze wiele ludzi, ale uwazam ze na szacunek trzeba tez sobie zasluzyc. Agresja? Takiej u mnie brak :) choc zdaje sobie sprawe, ze zbyt emocjonalnie angazuje sie w wiekszosc dyskusji, ale do rekoczynow jeszcze nigdy nie doszlo :) "Przeciez Wy mnie nawet nie znacie." - ty nas też nie :) - w takim razie chetnie poznam, kiedy idziemy na herbatke? :) abs_ik: "Jak śmiecie używać takiego języka, mówiąc o TAKICH sprawach?" - nie przypominam sobie czegos takiego, czego to mialo dotyczyc?? Jesli chodzi o ta Pania, ktora nie chciala posylac swojego dziecka na religie, to sama powiedziala, ze gdyby wypelnila odpowiedni druk, to jej dziecko nie musialoby chodzic na religie. Znam wiele osob, ktore nie chodzily na religie, wiec naprawde prosze mi nie wmawiac, ze istnieje przymus chodzenia na lekcje religii, bo takiego nie ma. Jesli tej Pani nie chcialo sie wypelnic odpowiedniego druku tzn. ze za bardzo nie zalezalo jej na tym, aby nie posylac dziecka na lekcje religii. Co do kewstii demokracji to nie bedziemy sie tu spierac, bo to sa wywody na cale tomy ksiazek, a nie na kilka linijek. Zapraszam na gg jesli jestes zainteresowana :) I jeszcze jedno ja nie posadzam Cie o nienawisc dlatego, ze krytykujesz moje poglady, lecz na podstawie sposobu w jaki je wyrazasz. Krytyka jest wszedzie mile widziana, ale bez obrazania innych ludzi.... Spojrz na Pania pansy, ktora takze potrafila wyrazic swoja krytyke, ale w zupelnie inny sposob i innymi slowami. Taka krytyke lubie :) To kiedy to spotkanie poswiecone erystyce? :) Chetnie przyjde tylko skonsultuj sie z reszta Grupy czy oby to zaproszenie jest nadal aktualne, bo nie chce przychodzic tylko po to, zeby komus robic na zlosc :) Nie dziwi mnie wcale fakt, ze Twoja opinia, i zapewne innych czlonkow Dyskusyjnej Grupy Genderowej takze, co do MOJEGO KOLA PRAWNICZEGO (chociaz to zadna moja wlasnosc) jest nadwyraz negatywna, bo tak naprawde 1-sze spotkanie bylo jedna wielka awantura podczas ktorej do niczego nie doszlismy, a my zmieszalismy z blotem wiekszosc Waszych wartosci.... smutne ale prawdziwe, dlatego zrozumiela jest dla mnie Twoja niechec do mnie i FBP.

abs_ik2004-12-08 09:12
Garcija: Jeżeli któras z moich wypowiedzi Cię uraziła, to mi przykro, jednakże nie widzę powodu by być miłą tylko dlatego, że jestem w mniejszości i ponoć musze iść na jakieś kompromisy. Życie nie głaszcze po główce, więc i ja Ciebie głaskać nie będę. Szkoda, że nie przypominasz sobie swoich wypowidzie na spotkaniu grupy - być może lepiej byś teraz rozumiała moje nastawienie do Ciebie. Zresztą krytyka nie jest po to, by ją lubić, lecz po to, by się nad nią zastanowić. I jak widać moja poskutkowała - przestałaś się z nas nabijać, a zaczęłaś się zastanawiać: i o to chodziło. Ale mimo wszystko spróbuję Ci to jeszcze raz wytłumaczyć: otóż spotkania grupy są tematyczne. Ty - nie dość, że ostentacyjnie okazywałaś swoją dezaprobatę, gdy trzymałyśmy się tematu, to jeszcze czym prędzej agresywnie podważyłaś po pierwsze nasz światopogląd, po drugie zasady naszych dyskusji, po trzecie w ogóle sens takich spotkań. Inaczej mówiąc: obraziłaś nas, a później (na tym forum) jeszcze miałaś pretensje, że spotkanie nie przebiegało tak, jak Ty byś je chciała widzieć i że nie zostałaś przyjęta z otwartymi ramionami. Wybacz, ale to bez sensu - jeżeli mnie by się zachciało uczestniczyc w spotkaniach jakiejś grupy, uszanowałabym panujące tam zasady, choćby była to młodzieżówka PiSu. Jeśli chodzi o kwestię religii w szkole - proszę, nie odwracaj kota ogonem. W końcu nikt inny tylko Ty powiedziałaś, że może swoje dziecko posyłać na etykę, a jeżeli nie ma etyki w tej szkole, to może wysłać dziecko do innej szkoły. Mam nadzieję, że jak już zostaniesz matką, to zrozumiesz, dlaczego takie słowa były grubym nietaktem. Pomijam kwestię, jak inne dzieci odnoszą się do tych, które nie chodzą na religię, jak również fakt, że lekcje religii są zwykle w środku dnia, a ocena z niej jest na świadectwie... Co do definicji demokracji - wystarczy encyklopedia, wierz mi. Oraz znajomość fragmentu Konstytucji RP o równości wszystkich wobec prawa i ewentualnie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Koło prawnicze znam daleko dłużej niż od ostatniego spotkania - to tak na marginesie... Najbliższe spotkanie grupy odbędzie się 16 grudnia. Jest jak zwykle otwarte, więc nie potrzebujesz specjalnego pozwolenia, by na nie przyjść:-)

Garcija2004-12-08 19:51
abs_ik: No fakt faktem, ze kilka Twoich wypowiedzi urazilo mnie, ale wcale nie obrazam sie za to bo nie mam tego w naturze :) UWAGA!! Ja sie z Was wcale nie nabijalam, chociaz musze przyznac, ze czesc prezentowanych przez Was pogladow jest dla mnie niedorzeczna i nie ma zadnych racjonalnych podstaw, wiec nic nie poradze na to, ze czesc hasel powoduje usmiech na mojej twarzy. Szczerze mowiac, to idac na to spotkanie myslalam, ze moze jednak uda sie nam jakos dogadac, powiedzialam moim kolezankom zeby absolutnie nie daly mi sie odezwac, ale jak widac nic z tego nie wyszlo. Przykro mi bardzo ze wyszlo jak wyszlo, nigdy nie bylo w moim zamiarze rozwalenie Waszego spotkania, bo tak samo i jak nie chcialabym aby ktos rozwalil nasze spotkanie. Podkresle tylko jedna rzecz, ze odezwalam sie dopiero po referacie, kiedy nadszedl czas na dyskusje a temat odbiegl lekko od samej Jellinek!!! OK, tak to ja powiedzialam, zeby Pani poslala swoje dziecko do innej szkoly gdzie jest etyka. Chodzilo mi jedynie o to, ze z zalozenia w kazdej szkole powinna byc i religia i etyka - tak normuje to ustawodawstwo. Niestety, rzeczywistosc jest troche inna. Jesli Pani X tak bardzo zalezy na tym, zeby jej dziecko chodzilo na etyke na religie, to wybierajac szkole powinna zorientowac sie czy w danej szkole etyka jest czy jej nie ma. Ja wcale nie mowie, ze to dobrze ze w jakiejs szkole jest tylko religia. Sugeruje jedynie, ze w sytuacji ktora jest pewnym wyjsciem bylo zapisanie dziecka do szkoly nr 1 a nie nr 2. Nie sadze zeby dobrym argumentem bylo powolywanie sie na to, ze dzieci inaczej odnosza sie do tych, ktore chodza na religie, a inaczej do tych, ktore nie chodza. W tym momencie stawiasz tez pod znakiem zapytania umozliwienie adopcji dzieci przez pary homoseksualne (bo zakladam, ze popierasz taka idee) - czy dzieci, ktore maja 2 mamusie albo 2 tatusiow beda mialy w szkole latwe zycie? Raczej nie... Aha ja bym chciala odroznic dwa pojecia - demokracji i demokratycznego panstwa prawa, bo ich zakresy nie sa identyczne, a moja wypowiedz co do demokracji odnosila sie bardziej do praktyki niz do pewnej idei. Mysle, ze jeszcze 100 wiadomosci i zejdziemy ze sciezki wojennej :) A w ogole to byloby milo wiedziec do kogo sie w ogole zwracam... bo kim ja jestem to oczywiscie wiadomo (niestety) :) To zaproszenie na spotkanie grupy to na serio, bo zebys sie nie zdziwila potem ze sie naprawde pojawie :D

abs_ik2004-12-09 08:23
Garcija: No widzisz, jaka nam się tu miła dyskusja zrobiła - nic, tylko się trochę poobrażać na początku:-) Choć tak na dobra sprawę, to za wstęp o niedorzeczności poglądów i, przede wszystkim, braku ich racjonalnych podstaw, to ja powinnam się poczuć urażona... Ok, żartuję. W końcu Twój pogląd, że to dobrze, że nie ma w Polsce równej płacy dla kobiet i mężczyzn za tę samą pracę, jest dla mnie równie niedorzeczny i nieracjonalny:-) Aha, rozmawiasz z osobą, która zakończyła całą dyskusję, a siedziała trzy osoby od Ciebie w lewo. A wracając do mojego ulubionego tematu religii w szkole - to, że dzieci źle się odnoszą do tych, które nie chodzą na religię, jest niestety faktem, więc nie widzę powodu, żeby go przemilczać. Dzieci generalnie źle się odnoszą do tych swoich rówieśników, którzy jakoś się od nich odróżniają - nie potrzeba do tego dwóch mamuś czy tatusiów. Nie znaczy to jednak, ze muszą się tak odnosić i że jest to wpisane w ich naturę - to tylko kwestia wychowania. Dlatego też propagowanie postawy tolerancji oraz szacunku do różnorodności jest jak najbardziej wskazane - chyba nie zaprzeczysz? Jeśli chodzi o kwestię zapisywania dziecka do innej szkoły - myślę, że jeżeli oboje rodzice pracują lub też jesteś samotnym rodzicem, bardzo ważne jest również to, gdzie znajduje się szkoła, do której chodzi twoje dziecko (kwestia zawożenia/zaprowadzania i odbierania - wbrew pozorom, niełatwa). Poza tym, jak pewnie wiesz, plan lekcji poznaje się zazwyczaj PO zapisaniu dziecka do szkoły, najczęściej dopiero koło połowy wrześnie... Wcześniej jest on niedostępny, bo zazwyczaj go nie ma... Zdaję sobie sprawę, że odezwałaś się dopiero po referacie i że tak naprawdę nie zdawałaś sobie sprawy, że temat jednak nadal wokół Jelinek oscyluje - rozmawiałyśmy o wywlekaniu stereotypów, burzeniu mitów itd. itp. Rozumiem, że szłaś na spotkanie w określonym celu, problem polega jednak na tym, że nam go nie przedstawiłaś - a szkoda, może uniknęłybyśmy zamieszania. Jest jednak też plus całej sprawy: być może w następny czwartek uda nam się normalnie porozmawiać o nurtujących Cię kwestiach, bo i taką tematykę przewidujemy. Aha, grupa została uprzedzona, że się pojawisz. I przywiozłyśmu sporo ładnych kamieni z Jastrzębiej Góry...:-)

Garcija2004-12-09 20:28
Tak milo sie zrobilo, ze jeszcze chwila a zaprosisz mnie na kawe :) Gwoli scislosci to przypuszczam, ze nie wszystkie Twoje poglady sa nieracjonalne :) zapewne w polowie albo i w wiekszej czesci sklonna bylabym sie nawet z Toba zgodzic :) Ale nigdy takiej szansy nawet nie bylo, bo obustronne nastawienie bylo z gory negatywne. W sumie dla mnie to zadna nowosc, bo pewne - nazwijmy to - grupy spoleczne maja w sobie cos takiego, ze z gory negatywnie oceniaja inne osoby, na niezrozumialej dla mnie podstawie - w uproszczeniu - np. dlatego, ze jestem przeciwna aborcji to odrazu jestem uwazana za ta ,,zla'' :) nie patrzac w ogole na to, ze ten problem rozwiazalabym w inny sposob. Czy ja kiedykolwiek powiedzialam ze "dobrze, że nie ma w Polsce równej płacy dla kobiet i mężczyzn za tę samą pracę" ????? Szczerze mowiac, to nie przypominam sobie czegos takiego, przypuszczam, ze chyba w ktoryms momencie mnie nie zrozumialas :) bo takie stwierdzenie rzeczywiscie jest niedorzeczne. Chociaz nie ukrywam, ze uwazam, ze kobiety to nie mezczyzni i w pewnych sferach roznia sie, wiec np. nie mozna na sile zmuszac pracodawcy aby zatrudnial tyle samo kobiet co mezczyzn np do przenoszenia kilkludziesiecio kilogramowych workow! :) OK, nastepnym razem przedstawie cel swojej wizyty chociaz w zasadzie w tym wypadku byl to raczej cel ciekawosciowo-rozpoznawczy :) Nie wiem czy to dobrze, ze wszyscy beda sie mnie teraz spodziewac - zadnego specjalnego wystepu nie przewiduje :) a najbardziej to niepokoja mnie te kamienie.... Czy mam sie spodziewac jakiegos ukamieniowania za moja ostatnia wizyte? :P

abs_ik2004-12-10 09:32
Na kawę Cię nie zaproszę, a juz na pewno nie zrobię tego oficjalnie na forum, bo jeszcze pomyślisz, że Cię podrywam - zresztą Ty jak Ty, gorzej, że za takie zapraszanie mogłabym po łbie od kogoś dostać:-))) Ale przyznam się Tobie szczerze, że się cieszę, że ta rozmowa ma miejsce - choć zaczęła się niefortunnie. I zgadzam się z Twoim twierdzeniem o grupach społecznych. Co do słów o równej płacy, to może faktycznie któraś z Twoich koleżanek, nie Ty, stwierdziła, że mężczyzna powinien lepiej zarabiać niż kobieta, bo ma na utzymaniu rodzinę... Ale fakt, że i takie słowa padły. O aborcji lepiej w tej chwili nie rozmawiajmy - bo przestanie być miło:-) Z tym że - nie uważam, by osoba będąca przeciw prawu kobiet do aborcji była zła - byleby tego sprzeciwu na rozwiązania siłowe (jak jest w USA np. lub jak to się stało na ostatniej manifie w Warszawie) nie przekładała. Kamienie... No wiesz, na stosie Cię nie spalimy (pomieszczenie zamknięte, zresztą to nieekologiczne), a jakaś kara musi być...

Garcija2004-12-10 13:15
Bez obaw, nie ma problemu gdybys chciala mnie jednak poderwac :) jakos ta mysl mnie nie przeraza. Nie mowie, ze sie zgodze, ale byloby mi niezmiernie milo :) chyba w ogole nie bedzie problemu jak odwrocimy role i to ja wyjde z inicjatywa kawy. :) I tak spokojnie widze dochodzimy w koncu do jakiegos konsensusu. Szkoda tylko, ze po takiej przeprawie :) Jesli juz mam wybrac sobie jakas smierc to ukamieniowanie jakos mi sie nie widzi. I bardzo prosze o jedno - jesli ktos z moich znajomych cos powiedzial, to wcale nie znaczy, ze ja podzielam jego lub jej poglady tylko dlatego, ze razem studiujemy albo nalezymy do jednego kola naukowego. Wbrew pozorom ja mam naprawde bardzo liberalne podejscie do zycia... :) A zamiast mnie usmiercac moze lepiej znalezc jakis sposob zeby wykorzystac mnie do swoich celow? :)

abs_ik2004-12-10 14:55
Sama widzisz, trafnie zdiagnozowałaś: myśmy uznały Was za grupę, wyście uznały nas za grupę, a teraz tak sobie pojedynczo wychodzimy i uzgadniamy poglądy... Swoją drogą, całkiem niezła metoda trafiania do ludzi, obawiam się tylko, że bez szans w odniesieniu do większych grup... A tak na marginesie, to mimo zgodnego natarcia, jakiego miałaś okazję doświadczyć, również w naszej grupie zdania na wiele tematów są podzielone... Ot, chociażby ja nie lubię esencjalizmu, który w polskim feminizmie jednak chyba dominuje... Jesli chodzi o metody uśmiercania, to zdecydowanie bardziej trafia do mnie zakopanie żywcem - oczywiście w trumnie. Jeżeli nie panikujesz, tlenu wystarcza na jakieś 24 godziny:-) O kawie proponuę porozmawiać prywatnie - bo wiesz, mnie tu znają:-)))

Garcija2004-12-10 15:44
,, teraz tak sobie pojedynczo wychodzimy i uzgadniamy poglądy... '' no wszystko pieknie, tylko tak jakos mi sie wydaje, ze ktos inny na moim miejscu juz dawno stracilby cierpliwosc :) i tak czesc moich znajomych puka mi w glowe, ze ja w ogole chce jeszcze rozmawiac z kimkolwiek z Dykusyjnej Grupy Genderowej. :) yyyy... zgodze sie na usmiercenie mnie w kazdej formie, ktora wymaga bezposredniego kontaku kata ze skazancem, pod warunkiem, ze Ty bedziesz katem. Zobaczymy czy jak blagalnie spojrze Ci sie w oczy bedziesz miec na tyle odwagi, zeby skonczyc ze mna po wsze czasy :P mnie tez juz wszedzie znaja i jakos zyje :) chyba ze dla femnistki z krwi i kosci spotkanie ze mna byloby wielka ujma na honorze...

pansy2004-12-10 17:50
Bosh...Garcija, wszędzie Cię znają powiadasz? :) :)

Garcija2004-12-10 23:04
Nie wiem czy na szczescie, czy niestety, ale tak sie sklada, ze znaja mnie w wielu miejscach i to niestety zazwyczaj od tej zlej strony... :(

abs_ik2004-12-13 08:46
No widzisz: jesteś wielka:-) Chociaż coś mi się wydaje, że mimo wszystko lubisz z nami dyskutować - bo chyba inaczej byś tego nie robiła:-) Spotkanie z Tobą absolutnie nie byłoby dla mnie ujmą na honorze - mam nadzieję, że nie napisałaś tego serio:-) I myślę, że do niego dojdzie;P, tyle że niekoniecznie chciałabym, aby dyskusja prywatna miała miejsce na forum publicznym (cenić prywatność - to chyba nic złego?;-) Jesli chodzi o uśmiercanie - obawiam się w takim razie, że jednak trochę jeszcze pożyjesz, bo ja - na szczęście - mam zazwyczaj gołębie serce...

Garcija2004-12-13 18:08
Jestem wielka, pomimo iz nie pije mleka :) No dobra przyznam sie, ze lubie z Wami rozmawiac :P Chociaz spotkan face 2 face, ktore mialy dotad miejsce nie mozna nazwac dyskusja, lecz raczej bardzo agresywnym przedstawianiem swojego zdania :) Ale chyba w tak duzej grupie ludzi inaczej sie nie da. Szczerze powiedziawszy wole dyskutowac z osobami o lekko przeciwnych pogladach, bo nie przepadam za kolkami wzajemnej adoracji gdzie wszyscy sie ze soba zgadzaja. A w tym wypadku sama tematyka jest dodatkowa zaleta :) Aha, to jak juz kiedys zdecydujesz sie na randke ze mna to daj znac :) w ostatecznosci, to ja bede Cie scigac :P


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

DODAJ ZAPROSZENIE

Organizujesz imprezę? Wiesz coś o ciekawym wydarzeniu? Opublikuj to na naszej stronie! - dodaj wydarzenie

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

Ostatnio komentowane:

80kobiet Eva Green
carreau A moim skromnym zdaniem dupy nie urywa. :p opinia dodana 2021-09-24 14:13:54
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Widoki Londynu - Woolf Virginia
Jest książka a nie ma opisu
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2021