CSD 2005 w Berlinie – krótka fotorelacja

2005-06-28 - 2999-01-01
W minioną sobotę, 25 czerwca, odbył się 27. Christopher Street Day w Berlinie. Dla upamiętnienia rozruchów w barze „Stonewall Inn” w Nowym Jorku w 1969 r. co roku w różnych miastach świata organizuje się podobne parady (Gay Parade) lub CSD właśnie.
CSD Berlin 2005 - lesbijskie służby oczyszczania Berlina
CSD Berlin 2005 - lesbijskie służby oczyszczania Berlina
CSD Berlin 2005 - zarząd LambdyWarszawa z Wowereitem
CSD Berlin 2005 - zarząd LambdyWarszawa z Wowereitem
CSD Berlin 2005 - parada
CSD Berlin 2005 - parada
Od Berlina dzieli nas zaledwie kilkaset kilometrów (z Warszawy), ale mentalnie – cała epoka.

Już od samego przyjazdu – w piątek – byłam „atakowana” paradą. Informacje w radiu i telewizji – non-stop. Specjalny bilet na komunikację miejską – dwudniowy – z okazji CSD. Reklamy w metrze, napisy na stacjach…
W całej paradzie wzięło udział – według berlińskich mediów – około 550 tys. osób. Trudno jednakże jest tych uczestników policzyć, gdyż zwyczajem jest przyglądanie się przejazdowi i przejściu kawalkady ciężarówek-platform, motorów, rowerów i przebranych w niewyobrażalne stroje uczestników. Wtedy dopiero, w zależności od upodobań – obserwatorzy włączają się do wybranej platformy lub po prostu maszerują za wybraną "atrakcją".

Każda ważna partia polityczna miała swoją platformę – nawet partia chrześcijańska CDU. Oprócz tego oczywiście Zieloni, organizacje zajmujące się tematyką HIV/AIDS, "miśki", policja, służby oczyszczania miasta, zakład komunikacji miejskiej…Z pewnością o wszystkich nawet nie wiem. Z Polski przybyło ok. 1000 osób – przedstawiciele organizacji LGBT, portali, osoby prywatne.

Głośna muzyka, przebrani uczestnicy, bardzo bardzo kolorowi, uśmiechnięci, tańczący i pijący "sekt" czyli wino musujące – to wszystko cechuje owo święto. Nie można absolutnie porównać go do Parady Równości w Warszawie czy też Marszu Tolerancji w Krakowie. Te imprezy maja po prostu zupełnie inne cele. W Niemczech można zawierać związki partnerskie, tolerancja praktycznie funkcjonuje na bardzo wysokim poziomie. W Polsce natomiast domagamy się podstawowych praw, w mało sprzyjającej atmosferze, obrzucani inwektywami i przedmiotami ciężkimi.

Wielkim szokiem dla mnie było niezauważenie jakiegokolwiek przeciwnika owej parady, przecież chociaż jakiś jeden osobnik powinien się znaleźć! Tyle słyszy się o niemieckich neonazistach, młodych faszystach… Ale nie zobaczyłam żadnego głosu przeciw. A obserwowali nas różni ludzie: matki i ojcowie z małymi dziećmi, starsze osoby, osoby na wózkach inwalidzkich. I ŻADNEGO SPRZECIWU. Być może dlatego, iż CSD stała się dla Berlina wizytówką, możliwością przyciągnięcia turystów, wreszcie – ma wymiar komercyjny. Przyjezdni muszą przecież gdzieś się przespać, coś zjeść i wydać pieniądze w licznych sklepach, knajpach, muzeach.
Na zakończeniu przemarszu, pod statuą Siegessoile, zebrały się ogromne tłumy, których końca nie było widać. Wszystkie przemówienia ważnych osobistości – burmistrza, policji, polityków – nawiązywały do zakazu Parady Równości w Warszawie, jako łamania podstawowych praw człowieka.

Dzięki uprzejmości Tomka Bączkowskiego, prezesa Fundacji Równości, miałam okazję zapoznać burmistrza Berlina – Klausa Wowereita oraz szefa policji berlińskiej.

To wszystko zrobiło na mnie ogromne wrażenie, a przede wszystkim tłumy, tłumy, tłumy…

Czy możemy na to liczyć za 30 lat w Polsce?
Yga Kostrzewa
Więcej fotografii w galerii:
Podoba Ci się wydarzenie? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

Ms.Paganini2005-07-01 11:47
Nie ma porównania z Paradą warszawską - u nas 11-go czerwca miała miejsce prawdziwa rewolucja, ryzykowna i przez to ekscytująca demonstracja polityczna, a w Berlinie dwa tygodnie później odbyła się gigantyczna impreza komercyjna. Prawie 60 TIRów, na których z dumą prezentowali się "zboczeńcy" wszelkiej maści, a policja, zamiast ochraniać "gwałconą przez oczy i uszy większość heteroseksualną"... sama paradowała. Co więcej, tzw. "normalni" berlińczycy dobrowolnie zajmowali co lepsze miejsca w ogródkach kawiarnianych, żeby lepiej widzieć fantastycznie kolorowych przebierańców. Najpiękniejsze drag queens obdarzane były rzęsistymi brawami. Nie zarejestrowałam kamieni, gwizdów ani wrogich transparentów, choć przecież w wolnym kraju przeciwnicy parady mieli prawo użyć tych ostatnich, aby zademonstrować swe poglądy. Chwilami zastanawiałam się, czy w Berlinie są w ogóle jacyś heterycy? Nawet u par mieszanych dało się zauważyć tu i ówdzie tęczowe akcenty. Muszę jednak stwierdzić z przykrością, że nawet w Berlinie spotkałam się z wrogością, i to, jak przypuszczam, bynajmniej nie ze strony "tubylców". W pewnym momencie, gdy na jednej z platform wymachiwałam polską flagą, stojący na chodniku młody człowiek wyciągnął w moim kierunku prawicę w geście fucka. Podejrzewam, że niechcący przywlekliśmy zza Odry tę polską zarazę... :-/

devilka2005-07-02 09:31
Parada byla rewelacyjna...faktycznie mnostwo osob spoza kregu,choc wiecej z kregu;),starszych malzenstw heteroseksualnych,ktorzy przyszli po prostu zobaczyc te teczowa okazalasc...bylam zachwycona...:)...nawet w akcie swawoli kupilam sobie teczowa flage i z nia po miescie,juz nie na CSD paradowalam:)-i nic mi sie nie stalo..wrecz przeciwnie...ludzie sie niezwykle zyczliwie usmiechali jeszcze jedna rzecz zwrocila moja uwage.na paradzie maszerowala,trzymajac sie za rece usmiechnieta para chlopak i dziewczyna...bylo to cos moim zdaniem niezwykle sympatycznego,taki gest akceptacji i jednosci..tylko obawiam sie,ze taki czyn w Polsce przez gejow i lesbijki zostalby odczytany jako manifestacja"normalnosci"...bo Polscy homoseksualisci tez do konca tolerancyjni nie sa...a nie mozna zadac akceptacji od innych,jesli samemu ich sie nie akceptuje. nie wiem,czy to prawda,ale ponoc w ten lub przyszly weekend w Berlinie ma byc parada przeciw Kaczynskiemu...:)

abs_ik2005-07-04 14:53
Devilko: przecież na Marsze Tolerancji i Parady Równości w Polsce przychodzą zarówno osoby homoseksualne, jak i heteroseksualne, biseksualne itd. Bo są to imprezy na rzecz równości, a nie preferowania jednej opcji. Zgadzam się, że osoby homoseksualne również są pod różnymi względami nietolerancyjne (w końcu jesteśmy normalnymi ludźmi, więc obowiązują nas też normalne przywary), natomiast nie wiem, skąd u Ciebie podejrzenie, że pary heteroseksualne są na Paradach źle widziane. Polecam zdjęcia z galerii Kobiety Kobietom:-)

devilka2005-07-07 21:41
abs_ik,owszem na nasze Marsze Tolerancji i Parady Równości w Polsce przychodza osoby o kazdej orientacji. i nie chodzi mi o obecnosc osob heteroseksualnych,ale manifestacje przez nich swoich uczuc...w tych okolicznosciach. Czasem osoby homo, ktore spotykalam wyrazaly sie niepochlebnie o heterykach, byly moze nie wrogo,ale z jakas niechecia nastawione,wiec pewnie stad moj domysl.Powiem Ci szczerze,ze mam nadzieje,i ze sie myle;) zdjecia sa cool;)

devilka2005-07-07 21:42
mialo byc:"mam nadzieje,iz sie myle:

abs_ik2005-07-08 09:06
Myślę, że wśród nas są "heterofoby", z tym że wynika to raczej z lęku, braku samoakceptacji, życia w ukryciu, podejrzliwości wobec otoczenia, generalnie - homofobii zinternalizowanej. I stąd również na Paradach, które dla wielu osób homoseksualnych są dużym przeżyciem, często pierwszym coming outem, mogą się zdarzać takie zachowania, o jakich piszesz, ale uznałabym jez za po pierwsze raczej jednostkowe, po drugie - uleczalne wraz ze wzrostem poczucia własnej wartości:-)


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

Artykuły zoologiczne na Ceneo

DODAJ ZAPROSZENIE

Organizujesz imprezę? Wiesz coś o ciekawym wydarzeniu? Opublikuj to na naszej stronie! - dodaj wydarzenie

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

FACEBOOK

Zapraszamy na nasz profil Facebook
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2024